R E K L A M A
R E K L A M A

Był „numerem dwa” po Zełenskim w Ukrainie, dziś ściga go prokuratura

Ukraińska Specjalna Prokuratura Antykorupcyjna (SAP) uznała, że były szef Biura Prezydenta Ukrainy Andrij Jermak, podejrzewany o pranie pieniędzy, może próbować opuścić kraj i ukryć się za granicą. Śledczy podkreślają, że dysponuje on czterema paszportami dyplomatycznymi oraz znacznymi środkami finansowymi.

Andrij Jermak /Źródło: YouTube

Prokurator Wałentyna Hrebeniuk na posiedzeniu w Kijowie Ukraińskiego Wyższego Sądu Antykorupcyjnego powiedziała, że Jermak posiada majątek pozwalający mu unikać organów ścigania zarówno w Ukrainie, jak i poza jej granicami.

Fakt, że finansowanie budowy rezydencji nr 2 dla niego i na jego zamówienie odbywało się z jego własnych środków pieniężnych – jak twierdził jego przedstawiciel, a zarazem ojciec – a nie z oficjalnych dochodów, wskazuje, że Andrij Borysowycz Jermak posiada wystarczające zasoby majątkowe, aby ukrywać się przed organami śledczymi i sądem zarówno na terytorium Ukrainy, jak i poza jej granicami – przekazała Hrebeniuk.

Jak dodała prokurator, wieloletnia działalność Jermaka na stanowisku szefa Biura Prezydenta umożliwiła mu zbudowanie szerokiej sieci kontaktów wśród ukraińskich i zagranicznych urzędników. Zdaniem SAP relacje te mogą ułatwić mu przekroczenie granicy oraz znalezienie schronienia w innym państwie.

Prokuratura uznała sprawę za szczególnie poważną i wystąpiła do sądu o zastosowanie wobec Jermaka kaucji w wysokości 180 mln hrywien, czyli około 17,4 mln złotych, jako alternatywy dla aresztu. Kontynuację rozprawy zaplanowano na środę w południe czasu ukraińskiego.

Druga osoba w państwie

Andrij Jermak był uznawany za jednego z najważniejszych współpracowników prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego i nieformalnie za drugą osobę w państwie.

Śledztwo dotyczące prania pieniędzy obejmuje również inne wpływowe osoby. Wśród podejrzanych znaleźli się były wicepremier Ołeksij Czernyszow, biznesmen Tymur Mindicz oraz cztery osoby powiązane z Czernyszowem.

Według ustaleń SAP początki sprawy sięgają 2020 roku, gdy ówczesny minister rozwoju wspólnot i terytoriów Ukrainy miał podjąć decyzję o budowie prywatnego osiedla luksusowych domów wraz z kompleksem spa we wsi Kozyn pod Kijowem. Prokuratura twierdzi, że inwestycja była realizowana z myślą o zamieszkaniu tam przez Czernyszowa, Jermaka i Mindicza. Finansowanie projektu miało pochodzić z pieniędzy uzyskanych dzięki korupcji oraz procederowi prania brudnych pieniędzy, prowadzonemu przy wykorzystaniu kontrolowanej przez byłego wicepremiera spółdzielni budowlanej.

Media informowały również o możliwych nieprawidłowościach w sektorze energetycznym. Według doniesień pracownicy państwowego operatora elektrowni jądrowych mieli przyjmować łapówki od kontrahentów, których wysokość wynosiła od 10 do 15 procent wartości zawieranych umów. Śledczy ustalili ponadto, że przez tzw. „back office” działający w centrum Kijowa mogło przepłynąć około 100 mln dolarów związanych z nielegalną działalnością.

2026-05-13

Opr. AJS na podst. PAP, TVN24