Zakończona resocjalizacja
Wniosek o warunkowe przedterminowe zwolnienie Jarosława Sosnowskiego złożył dyrektor Zakładu Karnego w Strzelinie. 8 kwietnia Sąd Okręgowy we Wrocławiu zgodził się na jego uwzględnienie, jednak prokuratura zaskarżyła tę decyzję. Ostatecznie Sąd Apelacyjny we Wrocławiu oddalił zażalenie i zdecydował o zwolnieniu mężczyzny, obejmując go jednocześnie 10-letnim nadzorem kuratorskim.
Jak wskazano, administracja więzienia uznała proces resocjalizacji za zakończony i nie widziała potrzeby dalszej izolacji skazanego, co podzielił sąd. Jednocześnie podkreślono, że tego typu inicjatywy ze strony władz penitencjarnych w sprawach dotyczących zabójstw należą do rzadkości.
Jarosław Sosnowski opuścił we wtorek zakład karny i wyraził dużą radość z odzyskania wolności. Zapowiedział, że chce skupić się na życiu rodzinnym i sprawach domowych. Jego pełnomocnik poinformował, że najbliższymi celami będą znalezienie dla niego mieszkania i pracy, a także zapewnienie mu wsparcia psychologicznego.
Zabójstwo Małgorzaty W.
Jarosław Sosnowski został w 2006 r. skazany na 25 lat więzienia za doprowadzenie do śmierci Małgorzaty W., której ciało odnaleziono w listopadzie 2004 r. w lesie w pobliżu dyskoteki w Lądku. Zatrzymany jako 21-latek początkowo przyznał się do winy, jednak później utrzymywał, że jego zeznania zostały wymuszone przez policję. Sąd Okręgowy w Koninie oraz Sąd Apelacyjny w Poznaniu nie uznały tej argumentacji.
Sprawa ponownie zyskała rozgłos w 2020 r. dzięki mediom, a obrońcy podjęli próbę wznowienia procesu, przedstawiając oświadczenia nowych świadków. Śledztwo zostało wprawdzie wznowione, ale nie doprowadziło do ponownego procesu. W ostatnim czasie pojawiły się kolejne wątpliwości, podnoszone m.in. przez senatora Grzegorza Fedorowicza i Rzecznika Praw Obywatelskich, którzy wskazują na brak jednoznacznych dowodów kryminalistycznych, możliwe uchybienia w postępowaniu oraz rozbieżności w zeznaniach świadków.
Po interwencji sprawa trafiła do Sądu Najwyższego w formie kasacji. RPO zwrócił uwagę, że kluczowym dowodem było przyznanie się oskarżonego, mimo jego późniejszych zarzutów o wymuszenie zeznań, a także zakwestionował wiarygodność części dowodów i wskazał na niewyjaśnione kwestie, m.in. wyniki badań biologicznych. Rozpatrzenie kasacji zostało na razie odroczone z powodów formalnych.