Podróż duszpasterska do Afryki to wejście w świat, który dla większości Europejczyków pozostaje tajemnicą: pełen postkolonialnych napięć, a zarazem dynamiczny i religijnie żywy. Biały człowiek w białej szacie przybywa nie jako pan ani nauczyciel cywilizacji, lecz jako ktoś, kto wie, że także język Ewangelii bywał kiedyś haniebnie uwikłany w logikę kolonialnej dominacji. Leon XIV poleciał z intencją, by przypomnieć Europie o ofiarach jej kolonializmu i wezwać do pojednania. Wrócił też do własnych korzeni duchowych: stając na algierskiej ziemi Świętego Augustyna, nadał tej wyprawie osobisty ton.
Subskrybuj