Jednym z ciekawszych wielkanocnych utworów jest „Et resurrexit” Claudia Monteverdiego ze zbioru z 1640 roku. Nie panoszy się jak wielkie oratorium ani pompatyczna msza. To muzyka kameralna, lekka i jasna, napisana na dwa głosy, dwoje skrzypiec i niewielki akompaniament. Monteverdi nie sili się tu na monumentalny efekt. Robi coś znacznie prostszego i mocniejszego: ogłasza, że Chrystus zmartwychwstał. I właśnie z tej jednej wiadomości, najważniejszej w Wielkanocy, późniejsi kompozytorzy będą budować całe muzyczne światy. Także jego życie miało w sobie coś z mocnego zwrotu – po śmierci żony został księdzem. Dlatego w tej muzyce słychać nie tylko epokę, ale też człowieka, który poznał miłość, stratę i potrzebę nadziei.
Subskrybuj