R E K L A M A
R E K L A M A

Wielkanocna: mana. Synkretyzm w świetle rapa nui

I O R A N A ! W języku rapa nui: Witajcie! Wi - tajcie w najbardziej izolowanej z zamieszkanych wysp Pacyfiku. To miejsce osobliwe, tajemnicze, piękne, wzbudza podziw i zachwyt. Włada tu nadprzyrodzona siła: mana, do dziś fundamentalnie żywotne pojęcie lokalnej duchowości; a i sama wyspa bywa nazywana cudem świata (te maravilla o te ao). Dla Europy odkrył ją 300 lat temu holenderski komandor Jacob Roggeveen, a że było to 5 kwietnia, w dniu Wielkiej Nocy, nazwał ją Wyspą Wielkanocną. Sto pięćdziesiąt lat później krzyż, prosty pion z poziomem, połączył lokalną religijność z chrześcijańską tradycją.

Fot. Leszek Turkiewicz

I w tym roku Wielkanoc przypada 5 kwietnia. W jedynym na Rapa Nui miasteczku Hanga Roa, w głównym na wyspie Kościele Świętego Krzyża słychać już chóralną pieśń mszalną, której słowa widnieją nad ołtarzem: I A RA TO’OE IOA I A TAE TO’OE RAHAU I A HA’PA’O HIA TO’OE HINA’ARO… Brzmi dobitnie, wyraziście, czysto, pewnie dzięki samogłoskom, które dominują w ich języku.

Mszę rozpoczęło wspólnotowe pojednanie przed ukrzyżowanym Letu alias Lesu, czyli przed Jezusem o rysach twarzy przypominających posągi moai, symbol tajemnic wyspy, nazywane też żywymi twarzami (aringa ora). Były czymś w rodzaju pośredników między ludźmi a bogami, między życiem a śmiercią. Niektóre przedstawiały przodków wyniesionych do bóstw, przekazując swym bliskim duchową siłę. W kościele znalazło się miejsce również dla wizerunku „człowieka ptaka”, ziemskiego przedstawiciela rapanujskiego boga Makemake, jego posłańca przenoszącego dusze, łączącego morze, ląd i niebo.

 

Subskrybuj angorę
Czytaj bez żadnych ograniczeń gdzie i kiedy chcesz.


Już od
22,00 zł/mies




2026-04-05

Leszek Turkiewicz