O zdarzeniu poinformowała w środę rano Polska Grupa Górnicza.
Z głębokim żalem i smutkiem przyjęliśmy wiadomość o wczorajszym tragicznym wypadku w kopalni KWK ROW ruch Jankowice, w którym śmierć poniósł 42-letni górnik – napisała PGG w mediach społecznościowych.
Spółka przekazała rodzinie i bliskim górnika kondolencje oraz zapewnienie o wsparciu.
Pierwsza tragedia
Do zdarzenia doszło podczas przeładunku sekcji na poziomie 700 metrów w kopalni Jankowice, należącej do zespolonej kopalni ROW. Zmarły pracownik był zatrudniony w oddziale zbrojeniowo‑likwidacyjno‑regeneracyjnym od 2019 roku.
O godzinie 18:40 dwa zastępy straży pożarnej zostały zadysponowane do zabezpieczenia lądowiska LPR na ulicy Jastrzębskiej w Rybniku. Na miejsce skierowano 9 strażaków. Śmigłowiec został zawrócony w trakcie lotu – poinformował asp. Wojciech Kasperzec z PSP w Rybniku.
Z danych Wyższego Urzędu Górniczego wynika, że jest to pierwszy w tym roku śmiertelny wypadek w polskiej kopalni węgla kamiennego i trzeci w całym sektorze górniczym. Dwa wcześniejsze tragiczne zdarzenia miały miejsce w górnictwie odkrywkowym.
Wypadek w kopalni Szczygłowice
W minionym roku odnotowano 15 wypadków śmiertelnych: 12 w kopalniach węgla kamiennego, 2 w zakładach wydobywających rudy miedzi oraz 1 w górnictwie odkrywkowym. WUG informuje również, że 13 zdarzeń zakwalifikowano jako ciężkie – dziewięć w kopalniach węgla, trzy w zakładach odkrywkowych i jedno w pozostałych sektorach górnictwa.
Najpoważniejszy wypadek miał miejsce w kopalni Szczygłowice. 22 stycznia 2025 roku doszło tam do zapalenia metanu podczas prowadzonych prac. W wyniku zdarzenia poszkodowanych zostało 20 pracowników: pięciu zginęło, czterech doznało ciężkich obrażeń, a jedenastu odniosło lżejsze urazy.
