R E K L A M A
R E K L A M A

…i przed szkodą głupi! [FELETION MARTENKI]

Zaczął się czwarty tydzień wojny izraelsko- amerykańskiej z Iranem. Wojny na śmierć i życie, toczonej głównie w powietrzu, nic więc dziwnego, że pierwszą masową ofiarą konfliktu stały się linie lotnicze, które nie chcąc ryzykować majątku, polisy i życia pasażerów, zawiesiły wszelkie operacje. Na dwa tygodnie, miesiąc, pół roku. Nastąpił niespotykany wcześniej komunikacyjny paraliż.

Rys. Tomasz Wilczkiewicz

W wielkich hubach Zatoki Perskiej utknęły dziesiątki tysięcy turystów, w tym 12 tysięcy Polaków, którzy tam wypoczywali bądź się przesiadali, a których ewakuacja postawiła przed liniami lotniczymi, polskimi biurami podróży i instytucjami naszego państwa spore wyzwania logistyczne. Ale tak było trzeba… Wszyscy, którzy tam utknęli, szczęśliwie powrócili. Aliści wojna rozpaliła się na dobre, a polski MSZ wydał jednoznaczne ostrzeżenie: „Nie jedź tam!”.

Niestety, alerty resortu i „zdzierane gardło ministra Sikorskiego” niewiele zdziałały. Już w pierwszych dniach wojny zszokowana pani konsul z Jordanii raportowała, że spotkała uchachaną grupę dziewięciorga Polaków, którzy dopiero co wylądowali w Ammanie i z entuzjazmem ruszają na wymarzone wakacje. W tym samym czasie nad Jordanią latały (i spadały) irańskie rakiety, uderzające w sąsiedni Izrael. Polska Straż Graniczna tylko do 12 marca odnotowała 736 rodaków, którzy beztrosko odlatywali do Emiratów, Omanu czy Arabii Saudyjskiej, by odpocząć, pozwiedzać i zażyć arabskiego relaksu. W strefie wojny? Głupota tych ludzi uwidoczniła się w tym przypadku jak rzadko kiedy, ale każdy ma prawo ginąć czy ponosić szkody, gdzie i jak chce. I tu jednak wracam do ostrzeżenia MSZ: „Nie jedź tam!”. Ostrzeżenie nie tylko odradza samą podróż, ale też zawiera informację: nie możemy cię, Polaku, siłą zatrzymać – chcesz, to jedź, ale wiedz, że od tego momentu wszystko dzieje się na twój koszt! Państwo nie wyśle po ciebie wojskowego samolotu, gdy po kilku dniach koczowania na lotnisku zaczniesz żałować swej decyzji. Państwo nie zapłaci za twój transport medyczny, gdy ranny będziesz chciał wrócić na miłosierne łono NFZ. Wreszcie państwo nie zapłaci za transport trumny z twoimi zwłokami. Albowiem twój wybór, twoje koszty…

 

Subskrybuj angorę
Czytaj bez żadnych ograniczeń gdzie i kiedy chcesz.


Już od
22,00 zł/mies




2026-03-25

Henryk Martenka