R E K L A M A
R E K L A M A

Tydzień z życia gwiazd. Oscary bez Polski

Co wydarzyło się w zeszłym tygodniu w życiu polskich gwiazd i celebrytów? Zbiór informacji znajdziesz poniżej.

Rys. domena publiczna

Kulisy sprawy domu z Gołaszyna

Dom w Gołaszynie, który został wyremontowany przez ekipę programu „Nasz nowy dom”, stał się ostatnio bohaterem internetowej burzy. Kilka dni temu w sieci pojawiły się zdjęcia nieruchomości, która wyglądała na mocno zniszczoną. Internauci zaczęli spekulować, kto odpowiada za taki stan zaledwie pięć lat po remoncie. Pudelek ustalił, że to nie rodzina, która brała udział w programie, doprowadziła do dewastacji. – Państwo, którzy brali udział w programie, to niezwykle poczciwi ludzie – byli wdzięczni za remont, cieszyli się nim i dbali o dom. Dom został pod opieką kogoś z ich bliskich – i to właśnie ta osoba go zapuściła, doprowadzając do stanu widocznego na zdjęciach – mówi anonimowy informator. Rodzina pani Anny, której mieszkanie zostało odświeżone w 2021 roku, wyjechała za granicę. Po remoncie każde z dzieci otrzymało tablet, mama – telefon, a Katarzyna Dowbor (67 l.) otrzymała bukiet kwiatów w podzięce. Polsat podkreśla, że kontakt z rodzinami utrzymywany jest tylko z tymi, które tego chcą. W ciągu kilkunastu lat wyremontowano setki domów, więc trudno byłoby być w stałym kontakcie ze wszystkimi. Formalnie sprzedaż domu nie jest regulowana specjalnymi zapisami. Uczestnicy programu zobowiązani są jedynie do utrzymania nieruchomości w niezmienionym stanie przez 12 miesięcy.

Oscary bez Polski

W nocy z 15 na 16 marca polskiego czasu odbyła się 98. gala wręczenia Oscarów. Polska delegacja liczyła na sukces produkcji „Franz Kafka” w reżyserii Agnieszki Holland (77 l.), jednak film nie znalazł się na liście nominowanych. Tomasz Raczek (68 l.), krytyk filmowy, przyznał, że decyzja komisji oscarowej była – jego zdaniem – błędna. – Jestem pewien, że Polska Komisja postawiła nie na ten film, na który powinna. Domyślam się, że głównym argumentem było to, że owszem, ‘Franz Kafka’ jest dobrym filmem, ale przede wszystkim, że zrobiła go Agnieszka Holland, osoba znana na całym świecie, znana i szanowana także w Hollywood. A więc liczono, że ma większe szanse na to, żeby była dostrzeżona, bo po prostu jest postacią uniwersalną (…). Poza tym to był taki film w dużej mierze niepolski. Trochę czeski, trochę niemiecki – tłumaczył. Podkreślił też, że jego faworytem był inny film – „Dom dobry”, który został niesłusznie pominięty w wyborze polskiego kandydata. – Ja środowiska filmowego bardzo często nie rozumiem. Wiem, że ono jest małe, wiem, że różne prywatne interesy tu się krzyżują, a jak jest małe środowisko, to łatwo o to, żeby te interesy wpływały na siebie. No, ale ja mam gdzieś te interesy. Ja patrzę na to jako krytyk i mnie zależy na tym, żeby były nagradzane filmy najlepsze – podsumował w rozmowie z Plotkiem.

Spełnione marzenie z dzieciństwa

Portal Kozaczek ujawnił, że ostatnie miesiące dla Agnieszki Woźniak-Starak (47 l.) są czasem zmian i spełniania marzeń. Po głośnym odejściu z TVN dziennikarka szybko wróciła na antenę, tym razem w „Pytaniu na śniadanie”, prowadząc program w duecie z Łukaszem Kadziewiczem. Zmiana zawodowa zbiegła się z wydarzeniami w jej życiu prywatnym – na Mazurach, gdzie spędza sporo czasu, pojawił się nowy, wyjątkowy członek rodziny. Prezenterka podzieliła się z obserwatorami radosną nowiną: do jej domu trafił koń, o którym marzyła od lat. – Nie sądziłam, że kiedyś spełnię moje dziecięce, głęboko skrywane marzenie o kucyku. Poznajcie Geromino, a właściwie Gacka. Chociaż, wróć, to nie jest żaden kucyk, tylko koń huculski – napisała na Instagramie. Zwierzę ma cztery lata i od razu skradło jej serce. Trafiło do dziennikarki w trudnym stanie, po wykupieniu z targu, a następnie przewiezieniu do kliniki weterynaryjnej. – Na pierwszy rzut oka widać było, że zdrowy jak koń to on nie jest. Przez moment sytuacja była naprawdę dramatyczna – przyznała. Po kolejnych badaniach okazało się jednak, że jego stan nie jest aż tak poważny i Geromino mógł trafić na Mazury.

Historia zmieniona na potrzeby ekranu?

Produkcja Netflixa „Ołowiane dzieci” – oparta na prawdziwych wydarzeniach związanych z zatruciem dzieci na Śląsku – spotkała się z falą krytyki ze strony rodziny prof. Bożeny Hager-Małeckiej. Największe kontrowersje dotyczą sposobu przedstawienia lekarki – w serialu jej postać została zastąpiona fikcyjną bohaterką, profesor Berger. Zdaniem rodziny decyzja ta prowadzi do zatarcia rzeczywistej roli profesor w historii ochrony zdrowia najmłodszych. Stanisław Torbus, wnuk profesor, podkreśla wagę prawdziwego przekazu: – Do podjęcia tego kroku skłoniły mnie dziesiątki rozmów z ludźmi, którzy pamiętają prawdziwą historię „Ołowianych dzieci”i nie godzą się na zastępowanie faktów fikcją – mówi Vivie. W efekcie rodzina skierowała do Netflix Polska i Netflix USA przedsądowe wezwanie do zaniechania naruszeń dóbr osobistych. Torbus zaznacza, że w serialu „jedyną osobą, która jest pozbawiona własnego nazwiska, własnej roli i własnego charakteru, jest moja babcia”. Prof. Hager-Małecka była pionierką badań nad ołowicą u dzieci w latach 70. XX wieku. W 1974 roku jako pierwsza zdiagnozowała masowe zachorowania dzieci mieszkających w pobliżu huty Szopienice, organizowała leczenie w sanatoriach i walczyła o poprawę warunków życia rodzin dotkniętych zatruciem.

Tragiczny finał kariery artystycznej

Śmierć Magdaleny Majtyki (†41 l.) wstrząsnęła Polską. Aktorka, tancerka i kaskaderka, znana z ról w serialach „Na Wspólnej”, „Pierwsza miłość” czy „Ojciec Mateusz”, zaginęła 4 marca 2026 roku. Jej ciało odnaleziono dwa dni później w lesie w Biskupicach Oławskich, w pobliżu uszkodzonego samochodu. Wstępna sekcja zwłok nie pozwoliła na jednoznaczne ustalenie przyczyny zgonu. Podczas pogrzebu mistrz ceremonii powiedział: – Często wojowała rano z mamą, bo miała własny pomysł na to, co ubierze. Przy minus dziesięciu stopniach uparła się, aby iść do szkoły w fioletowych getrach, które wtedy były jej ulubionym ciuchem. Choć studiowała na Akademii Wychowania Fizycznego we Wrocławiu, ostatecznie postawiła na aktorstwo i rozwijała swoje talenty na scenach teatrów, m.in. Teatru Muzycznego Capitol – czytamy w Super Expressie

2026-03-25

Zebrała Katarzyna Gorzkiewicz