O zawetowaniu przez prezydenta Karola Nawrockiego ustawy w sprawie programu SAFE.
– (…) Nie ma się co bać bezpośrednich konsekwencji tego weta, bo ja sobie z tym poradzę. I ta uchwała rządu to jest tylko takie formalne zagwarantowanie, że my i tak znajdziemy sposoby, aby te pieniądze do Polski trafiły – do polskich firm, armii, policji, Straży Granicznej. Natomiast to, co dzieje się w tej chwili z prezydentem Nawrockim, prezesem Kaczyńskim i całą resztą, i konfederacjami po prawej stronie, to jest jawny już kurs antyeuropejski, histeria antyniemiecka, coraz bardziej taka niechęć wobec Ukrainy, która walczy z Rosją. I nazwijmy rzecz po imieniu – ci, którzy mówią, że to jest wstęp do polexitu, do wyjścia Polski z Unii Europejskiej, mają niestety coraz więcej racji (…).
O ocenie prezydenta, widzącego w taniej pożyczce z Unii Europejskiej zamach na suwerenność
– Cóż, to są brednie. Polska stała się dwudziestą gospodarką świata w dużej mierze dzięki temu, że czerpiemy gigantyczne środki z Unii Europejskiej. Ta pożyczka, ten kredyt na Polskę Zbrojną, czyli europejski SAFE, to są wielkie pieniądze na wielokrotnie lepszych zasadach niż pisowskie pożyczki od Korei czy Stanów Zjednoczonych. Polska musi się zbroić. Ja nigdy nie atakowałem PiS-u za to, że zaciągnął kredyt w Korei – choć na dwukrotnie wyższe oprocentowanie (…). Pożyczki, jakie PiS zaciągnął na sprzęt wojskowy za swoich rządów, będą obciążały polski dług na długie lata, na pokolenia. Ale ja nie będę ich za to przeklinał, bo wiem, że była sytuacja, która wymagała szybkich decyzji. Nie wszystkie były mądre. Ale w sytuacji takiej jak dziś – wojny, agresji Rosji, możliwego konfliktu amerykańsko-chińskiego, wojny w Iranie – musimy za wszelką cenę budować podstawowe elementy wspólnoty (…). To, co mnie martwi, to determinacja i wielkie oszustwo – oszukiwanie ich własnych wyborców. Ale jaka jest determinacja w tym kłamstwie, skoro wetuje się projekt wielkiej pożyczki na polską armię wbrew opinii przedsiębiorców, związków zawodowych służb mundurowych, polskich generałów (…).
O liście zarzutów ministra Zbigniewa Boguckiego, szefa Kancelarii Prezydenta RP
– Przygotował listę absurdalnych zarzutów, nie znając nawet treści uchwały, więc zostawmy to. Ja w ogóle nie będę tego komentował. Pan minister Bogucki oraz dzisiaj występujący przedstawiciele prezydenta i czy PiS-u mają brudną robotę do wykonania. Brudną robotę, to znaczy wmówić Polakom, że zamiast miliardów z Europy na obronę Polski, prezydent przygotował miliardy z panem Glapińskim z Narodowego Banku Polskiego i wymyślą każde możliwe kłamstwo, byleby zablokować czy zmienić tor polityki, która zapewniała Polsce bezpieczeństwo (…). Zapytałem prezesa Glapińskiego, jak to możliwe, że dwa miesiące temu mówi o gigantycznych stratach, a teraz – po wizycie kogoś z ambasady amerykańskiej, po wizycie Glapińskiego u pana Nawrockiego – nagle pojawia się idea wielkiego zysku. Jak to możliwe, że rząd dostaje informację o wielkiej stracie, a tu nagle jest zysk? Odpowiedź: pan prezydent zwrócił się z prośbą, aby „coś wykombinował” pan Glapiński, bo nie chce europejskich pieniędzy, więc Glapiński ma coś wymyślić. Pyta mnie pani, czy mam zaufanie do tych „kombinacji” pana Glapińskiego. Chyba nikt w Polsce nie ma (…).
O ryzyku wieloletniego zobowiązania kredytowego
– Każda pożyczka – koreańska, amerykańska czy jakakolwiek – niesie ryzyko. Ale tutaj cała Unia Europejska jest gwarantem. Warunki są najkorzystniejsze: 10 lat wakacji kredytowych, 45 lat na spłatę. Proszę uruchomić wyobraźnię. Ukraina walczy z Rosją. Rosja atakuje także Polskę – cyberprzestrzeń, sabotaż, drony. Czujemy, że zagrożenie narasta (…).
O nadchodzącym zagrożeniu wojennym i możliwości opóźnienia kontaktów z USA
– (…) Pierwsze miesiące wojny w Ukrainie – rozpaczliwe szukanie amunicji na świecie. W magazynach NATO było pustawo. Nie zwalam na poprzedników, ale gdybyśmy byli obiektem ataku 2 – 4 lata temu, bylibyśmy w takim samym kłopocie jak Ukraina. Nie mogę pozwolić, żeby to się powtórzyło. Skoro mam na to pieniądze europejskie, nie muszę podnosić podatków, to chcę je wykorzystać. Jak cytował dziś Sikorski słowa Kaczyńskiego: „Lepiej się zadłużyć niż być okupowanym” (…). Kilka państw już dostało sygnały, że w związku z wojną w Iranie i przewidywanymi konfliktami na innych teatrach globalnych dostawy sprzętu amerykańskiego mogą się opóźnić (…). Dlatego panowie Nawrocki i Kaczyński robią rzecz absolutnie koszmarną, bo blokują coś, co z polskiego punktu widzenia jest warunkiem podstawowym bezpieczeństwa na przyszłe lata (…).
O sposobie rządzenia
– Mam zaszczyt sprawować realną władzę jako realny premier, nie z nadania prezesów. Ponoszę pełną odpowiedzialność, niezależnie od tego, co wymyślą Nawrocki czy Kaczyński. Nie lubię sformułowań typu „plan B”. Wolałbym, żeby prezydent nie koncentrował się wyłącznie na wojnie domowej. Ale niezależnie od tego, co będzie zamierzał i jak się będzie zachowywał, i tak będziemy robić swoje. Ta mania wetowania wszystkiego powoduje, że parlament traci sens. Parlament jest procesem, ale te ważne ustawy są zawsze obiektem agresywnego postępowania prezydenta. Jeszcze większa odpowiedzialność spoczywa więc na rządzie. Jeśli trzeba będzie rządzić bez nowych ustaw – będzie trudniej, ale musimy to wziąć na siebie (…). Proszę zrozumieć ich paniczną walkę o blokowanie zmian dotyczących polskiego systemu prawa i przywrócenia rządów prawa. Oni to z taką paniką blokują, bo boją się o siebie – wiedzą dobrze, dlaczego.