R E K L A M A
R E K L A M A

Kabel zaciągnięty na szyi ukochanej. Mąż spełnił życzenie żony cz. I

Byli małżeństwem przez 55 lat. Kilka lat temu kobieta ciężko zachorowała i z dnia na dzień było coraz gorzej. Krystyna R. miała dużą nadwagę, nie była w stanie wstawać z łóżka i wymagała stałej opieki. Marian R. dbał o swoją małżonkę i opiekował się nią, co czasami było ponad jego siły. Miał ponad osiemdziesiąt lat.

Rys. Tomasz Wilczkiewicz

Wszystko wskazuje na to, że 75-letnia Krystyna R. także była zmęczona swoją sytuacją. Nie brała jednak pod uwagę przeniesienia się do ośrodka pomocy społecznej. Często jednak sugerowała małżonkowi, żeby pomógł jej odejść i ulżył w cierpieniu. Tak też się stało w październiku 2023 roku. Tym razem Marianowi R. przelała się czara goryczy i zdecydował się ją zabić. Zrobił to, zaciągając jej na szyi przewód elektryczny od lampy. A później uderzył samochodem w betonowy filar mostu. Uniknął jednak zaplanowanej śmierci.

A później od razu przyznał się policjantowi, że udusił swoją żonę, podał swój adres zamieszkania i przekazał klucze do mieszkania. Jak zeznał funkcjonariusz, cały czas był spokojny i tłumaczył, że stało się tak, bo nie mógł już dłużej znieść męczarni swojej małżonki. Powiedział: „Bardzo żałuję tego, co zrobiłem, a jedyna ulga, jaką teraz odczuwam, to taka, że już nie słyszę jęków chorej żony”.

Nie potrafisz mnie nawet zabić…

Na przesłuchaniu w prokuraturze szczegółowo opowiedział o zdarzeniu i wyjaśniał swoją motywację.

 

Subskrybuj angorę
Czytaj bez żadnych ograniczeń gdzie i kiedy chcesz.


Już od
22,00 zł/mies




2026-03-08

Katarzyna Binkowska