R E K L A M A
R E K L A M A

Tydzień z życia polityków. Sikorski uderza w Budapeszt

Najciekawsze wiadomości ze świata polskich polityków. Co wydarzyło się w zeszłym tygodniu?

Fot. YouTube

Nowa fryzura, nowy rozdział

Joanna Senyszyn (77 l.) znów zwraca na siebie uwagę – tym razem nie ostrą wypowiedzią, lecz zmianą wizerunku. Wizyta u fryzjera to symboliczny gest, który ma podkreślać, że jej nowy projekt polityczny nie będzie jedynie kontynuacją dawnych sporów, ale próbą otwarcia świeżego rozdziału. Z charakterystycznymi czerwonymi koralami pozostaje wierna swojemu stylowi, jednak nowa fryzura ma sygnalizować energię i gotowość do działania. Jej ugrupowanie, Nowa Fala, dopiero buduje struktury i przygotowuje program, ale już teraz stawia na rozpoznawalność liderki. Senyszyn doskonale rozumie, że w polityce liczy się nie tylko treść, lecz także obraz. Dlatego konsekwentnie pracuje nad marką partii, która chce przyciągnąć wyborców o centrolewicowych, proeuropejskich i świeckich poglądach. To początek kampanii, w której wizerunek ma iść w parze z konkretną propozycją programową – czytamy w Super Expressie.

Sikorski uderza w Budapeszt

Radosław Sikorski (63 l.) ostro skrytykował rząd w Budapeszcie, odnosząc się do oskarżeń kierowanych pod adresem Komisji Europejskiej i Ukrainy w sprawie blokady dostaw rosyjskiej ropy. Jak relacjonuje dziennik Fakt, szef polskiej dyplomacji nie przebierał w słowach. – Jak się kradnie, to się traci pieniądze, trzeba przestać kraść i przestać łamać praworządność – powiedział Sikorski, komentując zamrożenie części funduszy unijnych dla Węgier. W jego ocenie problemem nie są działania Brukseli czy Kijowa, lecz wieloletnie naruszenia zasad państwa prawa. Dodał również: – Węgry są najbardziej skorumpowanym krajem w Unii Europejskiej. Spór toczy się w tle napięć wokół rurociągu Przyjaźń, który – według strony ukraińskiej – został uszkodzony w wyniku rosyjskich ataków i jest obecnie remontowany. Władze w Budapeszcie sugerują jednak, że Ukraina celowo utrudnia tranzyt surowca. Sikorski porównał sytuację Węgier do doświadczeń Polski z czasów rządów PiS. – Trochę tak jak nasza opozycja – najpierw zgodziła się na mechanizm warunkowości, a potem, jak się okazało, że łamią rządy prawa, to się zdziwili, że UE wstrzymała pieniądze. Węgrzy mają to samo. 

Kaczyński szykuje „lokomotywę wyborczą”

W marcu Jarosław Kaczyński (76 l.) ma ogłosić, kto zostanie kandydatem PiS na premiera w przyszłym rządzie. Lider partii nie ukrywa wiary w wyborcze zwycięstwo i zapowiada, że wskazana osoba ma być „lokomotywą wyborczą” – politykiem przed pięćdziesiątką, bez obciążeń i zdolnym przyciągnąć nowych wyborców. Wśród nazwisk najczęściej wymieniany jest Przemysław Czarnek (48 l.), były minister edukacji i obecny wiceprezes PiS. Jak wynika z nieoficjalnych informacji, to właśnie on ma dziś największe szanse na nominację, choć ostateczna decyzja będzie należeć do Komitetu Politycznego partii. Sam zainteresowany studzi emocje. – Wybór dokonany przez prezesa Jarosława Kaczyńskiego musi być jeszcze potwierdzony przez naczelny organ gremialny, czyli Komitet Polityczny. Jeśli otrzymam taką misję, będę miał obowiązek wykonać ciężką pracę dla Polski. Kandydatura Czarnka ma swoich zwolenników w partii. Poseł Robert Telus (56 l.) uważa, że ma on kompetencje potrzebne do objęcia funkcji premiera. Krytycy wskazują jednak na jego wyrazisty styl i wysoki elektorat negatywny. Politolog Sergiusz Trzeciak (49 l.) ocenia na łamach Faktu, że były minister jest „zbyt radykalny” i nie ma już atutu świeżości.

PiS i dylemat sukcesji

Tymczasem Anna Krupka (44 l.), która w mediach rozważana jest jako kandydatka PiS na stanowisko premiera, reprezentując młodsze pokolenie liderów partii, tonuje te spekulacje. – Doniesienia traktuję z pokorą; świadczą o tym, że moja praca jest doceniana. Krupka podkreśla, że nie zamierza komentować list nazwisk, ponieważ – jak twierdzi – ostateczna decyzja należy do lidera partii. – Ciężko, żebym komentowała informacje prasowe, tym bardziej że według mojej najlepszej wiedzy pan prezes Jarosław Kaczyński do tej pory nie zdradził żadnemu z dziennikarzy nazwiska kandydata PiS na premiera. Jednocześnie w Super Expressie przypomina, że jako członek kierownictwa ugrupowania jest naturalnym obiektem spekulacji. Polityczka akcentuje również swoje bieżące obowiązki. Wskazuje na pracę na rzecz województwa świętokrzyskiego, reorganizację struktur młodzieżowych partii oraz przygotowywanie propozycji programowych, zwłaszcza skierowanych do kobiet i środowisk sportowych. – Jestem kobietą pracującą i żadnej pracy dla Polski się nie boję. 

Wałęsa: to zdrada polskiego wojska

Debata o unijnym programie SAFE i miliardach euro na zbrojenia rozgrzewa polską scenę polityczną. Instrument przewiduje 150 mld euro wsparcia dla państw UE w formie m.in. nisko oprocentowanych pożyczek na zakup sprzętu wojskowego. Polska zawnioskowała o 43,7 mld euro na 139 projektów. Część polityków PiS krytykuje jednak pomysł sięgania po te środki. Do sprawy w rozmowie z dziennikiem Fakt odniósł się Lech Wałęsa (82 l.). Były prezydent nie pozostawił wątpliwości co do swojego stanowiska. – W tej sytuacji, jaka jest, nie ma wyboru, trzeba brać pieniądze i się zbroić. Ostro ocenił też narrację prezesa PiS. – Kaczyński chce odrzucić pieniądze dla wojska? To jego należy odrzucić w pierwszej kolejności. Jego zdaniem atakowanie Unii Europejskiej to element politycznej strategii lidera PiS. – Kaczyńskiemu nic innego nie pozostało, jak atakowanie Unii Europejskiej (…), bo zaczyna płacić wysoki rachunek za swoją politykę pogardy. Odnosząc się do ewentualnego weta głowy państwa wobec programu SAFE, Wałęsa dodał: – Jeżeli Nawrocki zawetuje program SAFE, będzie to zdrada polskiego wojska. 

2026-03-05

Zebrała Katarzyna Gorzkiewicz