R E K L A M A
R E K L A M A

Gwiazdy emigrują. Ramówkowa gala TVN-u

Mądrzy ludzie mówią, że zadowolenie z siebie to połowa sukcesu. Szczególnie w dzisiejszych czasach zasada „każda pliszka swój ogonek chwali” wydaje się mieć zastosowanie. Tylko ci najbardziej zdeterminowani, by rozpychać się wśród konkurencji, osiągają sukcesy.

Fot. YouTube

A może nie? Bo inni twierdzą przecież, że pycha kroczy przed upadkiem. I każdy zarozumialec prędzej czy później, ale zawsze boleśnie, przekonuje się, że nie warto było się tak chwalić. Bo ludzi takie zarozumialstwo po prostu denerwuje. Skąd te refleksje podparte kilkoma – przyznajcie – zgrabnymi cytatami? Wszystko za sprawą Lidii Kazen (50 l.), dyrektorki kanałów TVN. „Gramy w innej lidze niż inni nadawcy na rynku” – powiedziała o swojej stacji w wywiadzie dla portalu Wirtualne Media. Dalej było jeszcze więcej komplementów pod własnym adresem i tyle samo przytyków do konkurencji. Dostało się więc Edwardowi Miszczakowi (70 l.), który po latach pracy na sukces TVN postanowił zmieniać świat (telewizyjny) w Polsacie. „Mateusz Hładki (39 l.) powiedział, że w TVN jest lepiej za twoich czasów niż za czasów Edwarda Miszczaka” – zaczyna rozmowę dziennikarz portalu Patryk Pallus.

– Bardzo dziękuję. Myślę, że to prawda – padła „skromna” odpowiedź. Kazen ma wyraźną satysfakcję, że może „podkraść” znane nazwiska konkurencji. „Nic nie poradzę na to, że gwiazdy Polsatu chcą do nas przychodzić” – czytamy w wywiadzie. Chcą, i to nie tylko te, które do tej pory działały w komercyjnej stacji należącej do rodziny Solorzów. Chcą też przychodzić te, które jeszcze do niedawna zarabiały pieniądze u publicznego nadawcy. Taką „transferową” celebrytką jest Barbara Kurdej-Szatan (40 l.). Aktorka pół roku temu prowadziła format „Cudowne lata” na antenie telewizyjnej Dwójki, a teraz występuje w serialu „Zaraz wracam” w TVP1. W TVN dołącza do obsady serialu „Szpital św. Anny”. Na imprezie prezentującej nową, wiosenną ramówkę stacji Basia cierpliwie pozowała fotoreporterom. Długi, skórzany płaszcz i srebrna dopasowana spódnica mimo woli (a może całkiem świadomie) dodawały jej drapieżności. Podobno wśród kuszonych, by dołączyć do ekipy TVN są Agnieszka Kaczorowska (33 l.) i Marcin Rogacewicz (45 l.). Taneczno-aktorska para, wbrew własnemu przekonaniu i nakręcanym przez stację emocjom – szybko odpadła z polsatowskiego „Tańca z gwiazdami”. Rozczarowani rzucili się w objęcia TVP, ale w szołbiznesie jak w miłości – „nie ma takiego wagonika, którego nie dałoby się odczepić”. Wiedzą to małżonkowie, których małżeństwa się rozpadają, wiedzą kolejarze. „Zapraszam” mówiła w rozmowie z portalem Pudelek wspominana tu już Lidia Kazen. Jej zdaniem duet świetnie by się sprawdził jako uczestnicy programu „Azja Express”.

Tylko czekać, aż przyjmą ofertę zagranicznego wyjazdu na koszt TVN. Na razie wiadomo, że udział w azjatyckiej wyprawie pod czujnym okiem kamer weźmie aktorka Małgorzata Socha (45 l.). Pierwsze nazwisko uczestniczki zdradziła Pudelkowi prowadząca program, a kiedyś modelka i laureatka konkursu Miss Polonia Izabella Krzan (31 l.). Julia Wieniawa (27 l.) i Małgorzata Tomaszewska (37 l.) wybrały na galę suknie z charakterystycznym, bieliźnianym gorsetem. Czyżby wracała ta buduarowa moda? Wiele pań przywdziało też wszelkiej maści suknie, sukienki i garnitury w połyskujących odcieniach beżu i srebra. Wygląda na to, że na salony wróciły stylizacje jak z lat 80. Nie jesteśmy przekonani, że to dobra wiadomość. Przedziwnego wyboru stylistycznego dokonała Anna Dereszowska (45 l.). Jej strój w kolorze mysiej szarości przypominał jako żywo mundurki stewardes. Tyle że miłe panie, które dbają o nas w samolotach, nie chodzą w marynarkach tuż za pośladki. I zawsze pamiętają o włożeniu spódnicy, która musi sięgać za kolana. „Mnie ukradli radiowóz, a tobie spódnicę” – skomentowała ze sceny prowadząca imprezę Dorota Wellman (64 l.), przedstawiając ekipę serialu „Młode gliny”. Całość tej ryzykownej stylizacji uzupełniał toczek, nakrycie głowy również noszone często przez żeński personel pokładowy. Chcielibyśmy wiedzieć, gdzie krążyły myśli stylisty, który doradził aktorce taki strój. Ścianki konsekwentnie unikał za to Kuba Wojewódzki (62 l.). Samozwańczemu królowi TVN w przeszłości zdarzało się w ogóle bojkotować imprezy macierzystej stacji. Tym razem był, ale jak to on – usunął się w cień i cierpliwie czekał, aż sesję dla paparazzich zakończy Żaneta Rosińska (35 l.), którą od kilku miesięcy przedstawia w mediach społecznościowych jako swoją żonę. Po imprezie TVN gwiazdy długo nie rozchodziły się do domów i był czas na pogaduchy przy papierosie (niezdrowo!) – to Joanna Liszowska (47 l.) w kapciach oraz Dorota Szelągowska (45 l.), która szybko zrzuciła oficjalny strój i niewygodne szpilki. Podobny manewr wykonała Edyta Zając (37 l.), zamieniając wieczorową kreację na sportowe buty i różowy dres. Też ładnie. W kuluarach i na gali towarzyszył jej Michał Mikołajczak (39 l.), czule patrząc na ukochaną bez względu na to, co miała na sobie. Ona z kolei poprawiała mu marynarkę, by wszystko wyglądało nieskazitelnie na zdjęciach fotoreporterów.

O wygląd Małgorzaty Rozenek (47 l.) dbała natomiast jakaś anonimowa pani z jej licznej ekipy: celebrytka nie układa sobie sama sukienki, pozując do zdjęć – robi to za nią ktoś, komu na koniec miesiąca płaci pewnie średnią krajową. Osobę do obsługi kreacji ma też Magda Gessler. Tym razem szczególnie było co układać, bo ktoś przebrał znaną kucharkę, pardon: szefową kuchni, w wielki czerwono- różowy peniuar. Też byście tak chcieli? Czy może umiecie się sami ubrać, jak na dorosłych samodzielnych ludzi przystało. 

2026-02-28

Plotkara