Grypa nie jest chorobą błahą – u około 10 proc. chorych dochodzi do poważnych powikłań, takich jak zapalenie płuc, mięśnia sercowego czy ośrodkowego układu nerwowego. – To są realne zagrożenia – ostrzega Grzesiowski, przypominając, że szczególnie narażone są osoby starsze, małe dzieci, kobiety w ciąży oraz pacjenci z chorobami przewlekłymi. Grzesiowski zwrócił również uwagę na rolę jakości powietrza w rozprzestrzenianiu się wirusa grypy. Smog, szczególnie obecny zimą, sprzyja transmisji patogenów. – Drobne cząsteczki pyłu są dosłownie jak perskie dywany dla wirusa. On obsiada te cząstki i podróżuje na nich do naszych ust. Jednocześnie obalił popularny mit, jakoby niska temperatura zabijała wirusy. – Wirusy świetnie znoszą niską temperaturę. My w laboratoriach zamrażamy je nawet do minus 80 stopni i po ogrzaniu nadal zakażają ludzi.
Subskrybuj