Tusk o wielkim planie odbudowy Ukrainy
Premier przed wtorkowym posiedzeniem rządu poinformował, że uda się do Kijowa na zaproszenie prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego. Zapowiedział również, że w podróży będzie mu towarzyszył minister finansów i gospodarki Andrzej Domański, który wraz ze swoim zespołem przygotowuje międzynarodową konferencję dotyczącą odbudowy Ukrainy. Wydarzenie to zaplanowano na czerwiec w Gdańsku.
Mamy taką nadzieję, po rychłym zakończeniu wojny, a przynajmniej po zawieszeniu ognia, że będzie można przystąpić do wielkiego planu odbudowy Ukrainy. A to także oznacza wielkie inwestycje, wielkie pieniądze, wielkie przedsięwzięcia. Polska chce w nich uczestniczyć – dodał Tusk.
Donald Tusk podkreślił, że utrzymuje stały kontakt z ukraińskimi partnerami. Przyznał, że zaproszenie do Kijowa było dla niego bardzo poruszające, ponieważ strona ukraińska zwracała uwagę, iż obecność przywódców innych państw może działać powstrzymująco na Rosję i choć na krótko ograniczyć intensywność ataków. Premier odniósł się w ten sposób do ostatnich rosyjskich uderzeń wymierzonych w ukraińską infrastrukturę energetyczną.
Niespełnione obietnice Trumpa
Premier podczas zapowiedzi odwiedzenia Kijowa wspomniał także o Donaldzie Trumpie.
Obietnice, o jakich mówił prezydent USA Donald Trump, składane podobno przez prezydenta Władimira Putina o tym, że na czas mrozów Rosja zawiesi ataki, niestety się nie zrealizowały – ocenił.
Donald Tusk przyznał też, że jego zdaniem uwaga świata skupia się obecnie na wielu innych kwestiach, przez co część państw może zapominać o trwającej wojnie Rosji przeciwko Ukrainie. Podkreślił, że w takiej sytuacji ważne jest pokazanie wsparcia ze strony Polski jako najbliższego sojusznika i sąsiada Ukrainy, co było powodem jego decyzji o złożeniu wizyty.
Rozmowy w Abu Zabi
Pod koniec stycznia w Abu Zabi, stolicy Zjednoczonych Emiratów Arabskich, rozpoczęły się trójstronne rozmowy z udziałem przedstawicieli Stanów Zjednoczonych, Rosji i Ukrainy, poświęcone możliwości zakończenia wojny. Prezydent Wołodymyr Zełenski ocenił negocjacje jako konstruktywne.
Było to pierwsze spotkanie, podczas którego reprezentanci prezydenta USA Donalda Trumpa prowadzili rozmowy jednocześnie z delegacjami Ukrainy i Rosji. Wcześniej strona amerykańska spotykała się z przedstawicielami obu państw oddzielnie.