W sprawie Grenlandii jesteśmy w zdecydowanie lepszej sytuacji niż 24 godziny temu – powiedziała Ursula von der Leyen.
Odniosła się tym samym do decyzji prezydenta USA Donalda Trumpa o rezygnacji z planowanych ceł wobec części krajów europejskich, których przywódcy jednoznacznie poparli pozostanie Grenlandii w granicach Danii. Zdaniem von der Leyen konsekwentna postawa Unii Europejskiej wobec presji ze strony Trumpa przyniosła efekty i powinna być kontynuowana także w przyszłości.
Europa ma być gotowa
Jak dodała, UE prowadziła intensywny dialog ze Stanami Zjednoczonymi na różnych szczeblach, działając stanowczo, lecz bez zaostrzania napięć. Jednocześnie Unia była odpowiednio przygotowana na ewentualne wprowadzenie ceł, dysponując zarówno narzędziami handlowymi, jak i środkami pozacelnymi umożliwiającymi reakcję.
Ale rozmawialiśmy również o tym, że stało się jasne, iż musimy coraz bardziej pracować na rzecz niezależnej Europy – zaznaczyła.
Szefowa KE wskazała, że priorytetem Unii pozostaje wzmocnienie potencjału gospodarczego oraz rozbudowa zaplecza bezpieczeństwa. Jej zdaniem kluczową rolę odgrywa w tym silny i spójny rynek wewnętrzny, który napędza europejską gospodarkę. Jednocześnie podkreśliła konieczność intensyfikacji obecności UE na globalnych rynkach. Przypomniała, że Unia dysponuje już największą na świecie siecią handlową, obejmującą ponad 70 umów o wolnym handlu, jednak – jak argumentowała – powinna ją dalej rozwijać, by dzięki nowym rynkom skuteczniej dywersyfikować łańcuchy dostaw.
Amerykańskie bazy wojskowe
Jak informuje Financial Times, Donald Trump odbył w środę rozmowę z sekretarzem generalnym NATO podczas Światowego Forum Ekonomicznego w Davos. Najpierw prezydent USA wycofał się z sugestii użycia siły militarnej w celu przejęcia Grenlandii, a następnie – po rozmowie z Markiem Ruttem – odstąpił od planów wprowadzenia ceł wobec europejskich państw, które najostrzej sprzeciwiały się amerykańskim roszczeniom wobec wyspy.
Dziennik podaje również, że Trump i szef NATO omawiali kwestię traktatu z 1951 roku, który reguluje obecność wojsk USA na Grenlandii, zastanawiając się, w jaki sposób mógłby on skuteczniej zabezpieczać status amerykańskich baz wojskowych na tym terytorium.