Dziennikarze policzyli, że w ciągu godziny Grok sprzężony z portalem X (dawny Twitter) był w stanie wygenerować nawet kilka tysięcy takich zdjęć. Nie było przy tym świętości, w stroju kąpielowym można było zobaczyć dosłownie każdego, nawet osoby niepełnoletnie.
Ofiarami Groka stały się więc zwykłe użytkowniczki X, które – niczego nieświadome – publikowały swoje zdjęcia, np. z sylwestrowych zabaw. Chwilę później mogły się oglądać na portalu w strojach i w pozach, w których najprawdopodobniej nikomu by się publicznie nie pokazały, a na ewentualne przeróbki nie wyraziłyby zgody.
Subskrybuj