R E K L A M A
R E K L A M A

Zaniedbania są winą (cz. II). Bezduszny system prawa

Już starożytni Rzymianie twierdzili: Neglegentia culpa est. To nieumyślne spowodowanie szkody, czyn, który w polskiej medycynie jest niemal na porządku dziennym, a jego skutki często powodują śmierć albo utratę zdrowia. 

Rys. Tomasz Wilczkiewicz

Według szacunkowych wyliczeń w Polsce dochodzi rocznie do około 30 tysięcy przypadków jatrogennych (spowodowanych przez pracowników systemu ochrony zdrowia). Zdecydowana większość z nich jest wynikiem niedbalstwa.

28 lipca 2025 r. X upadł w domu tak nieszczęśliwie, że doznał złamania zamkniętego końca bliższego prawej kości piszczelowej. Jeszcze tego samego dnia został przyjęty do szpitala w województwie podkarpackim. Badanie zewnętrzne ujawniło znaczną deformację związaną z przebytym urazem, a badanie radiologiczne wykazało, że doszło do przemieszczenia kości około 10 mm. W szpitalnym oddziale ratunkowym wykonano szereg badań laboratoryjnych. Oznaczono CRP (jego podwyższenie świadczy o stanie zapalnym organizmu), którego wynik wyniósł 147 mg/l przy normie poniżej 5. Wykonano także APTT (badanie krwi wskazujące na obecność i aktywność czynników krzepnięcia), które było niemal w normie. W czasie kilkudniowych przygotowań do operacji ograniczono się do podania Clexane (lek antyzakrzepowy), mimo że złamanie kości nóg często wywołuje powikłania zakrzepowo- -zatorowe. Jednak lekarze zajmowali się przede wszystkim obserwowaniem stanu pacjenta.

7 sierpnia 2025 r. o 6.10 stwierdzono, że pan X nie żyje.

Pytania do ordynatora

Żona zmarłego przygotowuje się do złożenia pozwu przeciwko szpitalowi. Prawdopodobnie kwota roszczenia wyniesie 400 tys. złotych. Zanim to jednak nastąpi, w październiku wystąpiła do szpitala z propozycją zawarcia ugody.

 

Subskrybuj angorę
Czytaj bez żadnych ograniczeń gdzie i kiedy chcesz.


Już od
22,00 zł/mies




2025-11-30

Krzysztof Różycki