R E K L A M A
R E K L A M A

Bruce Willis mieszka osobno. Wyniszczająca choroba aktora

Emma Heming, żona chorego na demencję Bruce’a Willisa, ujawniła, że aktor żyje w oddzielnym domu pod stałą opieką. Krytykowana za tę decyzję modelka tłumaczy, że zrobiła to z myślą o córkach i ich spokojnym dorastaniu. Prosi też: „Nie oceniajcie mnie”.

Fot. Wikimedia

Nowe realia wymusił stan zdrowia aktora. Bruce Willis, który okrągłe urodziny obchodził w marcu – 70-letnia ikona kina akcji – zmaga się z demencją czołowo-skroniową (FTD), rzadką, lecz brutalnie postępującą chorobą neurodegeneracyjną, która uderza nie w ciało, lecz w osobowość. Najpierw pojawiły się trudności z wysławianiem się, potem z czytaniem, rozumieniem prostych komunikatów, aż w końcu zanikła możliwość samodzielnego poruszania się. Dziś aktor nie mówi, nie pisze, nie zawsze rozpoznaje bliskich. FTD systematycznie rozbraja człowieka od środka. Odbiera empatię, kontrolę nad emocjami, zdolność logicznego myślenia. Potrafi całkowicie przekształcić charakter: z człowieka ciepłego i dowcipnego pozostaje osoba milcząca, impulsywna albo całkowicie wycofana. W przypadku Bruce’a oznacza to, że ktoś, kogo świat zapamiętał jako charyzmatycznego bohatera z ciętym językiem, nie potrafi dziś wypowiedzieć pełnego zdania. Traci kontakt z rzeczywistością i sobą samym.

W tej sytuacji Emma Heming podjęła decyzję, której nikt nie chciałby podejmować. Z miłości do męża i troski o wspólne córki, Mabel i Evelyn, zamieszkała z nimi osobno, powierzając opiekę nad Bruce’em całodobowemu zespołowi specjalistów. – Dla niego to dom pełen ciepła i opieki – mówi. Dziewczynki, które mają 11 i 13 lat, odwiedzają ojca regularnie. To późne dzieci – Bruce został ojcem po raz czwarty i piąty, mając 57 i 59 lat. Nie zdążyły go poznać takim, jakim pamiętają go jego starsze córki z małżeństwa z Demi Moore: Rumer, Scout i Tallulah. Dla nich był silny, zabawny, obecny. Grał z nimi w ogrodzie, zabierał na plan filmowy. Jego najmłodsze dzieci uczą się go inaczej, w ciszy, poprzez dotyk i spojrzenie. Śniadania, wspólne oglądanie filmów, zwykłe bycie obok to ich sposób na budowanie więzi. Lekarze mówią jasno: teraz najważniejsze są bliskość i obecność, na tyle, na ile Willis może ją jeszcze przyjąć. Bo w tej chorobie z czasem znika wszystko.

To, że taka kariera już przeszła do historii, jest poruszające nie tylko dla najbliższych, lecz także dla widzów. Bruce Willis ma zaledwie 70 lat. To nie jest wiek, w którym aktorzy tej klasy schodzą ze sceny. Clint Eastwood wciąż reżyseruje w wieku 95 lat. Mel Brooks, prawie stulatek, w 2023 roku odebrał honorowego Oscara za całokształt twórczości, z humorem i błyskiem w oku. Dla nich czas nie oznacza końca, raczej kolejne rozdziały. A Bruce Willis, niegdyś jeden z najjaśniejszych punktów na hollywoodzkim firmamencie, nagle zamilkł. Bruce, a właściwie Walter, bo takie jest jego pierwsze imię, to nie tylko John McClane ze „Szklanej pułapki”. To aktor, który na nowo ukształtował kino akcji lat 90. XX wieku, a potem zaskoczył świat dramatyczną głębią w „Szóstym zmyśle” i „Pulp Fiction”. Jego filmy zarobiły miliardy dolarów, a on sam stał się jednym z najbardziej rozpoznawalnych aktorów swojej epoki.

Za sukcesem stał człowiek z krwi i kości. Urodzony w Niemczech, wychowany w New Jersey, przez lata zmagający się z jąkaniem. Aktorstwo było dla niego terapią i drogą ucieczki. Zaczynał jako barman, zanim trafił do serialu „Na wariackich papierach”, który otworzył mu drzwi do Hollywood. Przez dekady był symbolem twardziela z ludzką twarzą, charyzmatyczny, błyskotliwy, nieprzewidywalny. Tuż przed ogłoszeniem diagnozy afazji, która później okazała się pierwszym objawem demencji, zagrał jeszcze w kilku filmach. Były to role małe i czasem symboliczne, ale on nie odmawiał, jakby czuł, że musi pożegnać się z kinem, które było jego życiem. W 2022 roku rodzina ogłosiła jego wycofanie się z aktorstwa. Potem świat poznał prawdziwy powód: demencja czołowo-skroniowa.

Emma Heming, Demi Moore i ich patchworkowy klan wspierają Willisa i używają swoich kanałów, by zwiększyć świadomość społeczną. – Nie ma instrukcji, jak żyć z demencją. Jest tylko codzienność i wybory, które mają chronić godność chorego – uświadomiła ludzi Moore. Ich wspólna postawa to ważny sygnał: w takich momentach nie liczą się dawne podziały ani formalne role. Liczy się obecność, czułość i otucha. Z każdej strony, która potrafi jeszcze kochać. 

2025-09-15

(ANS) na podst.: sky.it, vanityfair.it, repubblica.it, osservatoriomalattierare.it, mediaset.it, corriere.it


Wiadomości
Jedni zyskają, inni dołożą. Nowe podatki od rządu, czyli pułapka na Nawrockiego
Jan Rojewski
Absolutnie niepowtarzalny. Żegnamy Jana Frycza
Beata Janiak
Nowa wojna, stare przygotowania. Ekspert wskazuje słabości polskiej armii
Krzysztof Różycki
Społeczeństwo
Estradowe powroty. Beatlesi, Blackmore, Neil Young i Alice Cooper znów zachwycają
Grzegorz Walenda
Mistrzostwa w Birmingham. Lekkoatleci bez złota, sprawozdawcy na medal
Andrzej Maślankiewicz
Nowe euro ma łączyć Europejczyków. Projekty banknotów już budzą emocje
PKU na podst.: ECB.europa.eu, Euronews, FAZ
Świat/Peryskop
Według Mroziewicza. Rozważanie o Ceucie
Krzysztof Mroziewicz
Niebezpieczne dworce. Niemiecka kolej zamierza zwiększyć liczbę pracowników ochrony
(LS) na podst.: welt.de, sueddeutschezeitung.de, morgenpost.de, merkur.de, euro news.com
Jeden syn ma zostać żołnierzem Rosji. Drugi już walczy przeciw Ukrainie
CEZ na podst.: focus.ua, pravda.com.ua, nv.ua
Lifestyle/Zdrowie
Kolacja przed snem to zły pomysł? Naukowcy mają odpowiedź
A.M. na podst. BBC Health
Zablokowany nos, katar, osłabiony węch. To mogą być polipy nosa
Andrzej Marciniak
Ewa Wachowicz: Sernik jogurtowy na zimno
Ewa Wachowicz
Angorka - nie tylko dla dzieci...
Trzęsienie ziemi w Indonezji. Co najmniej 68 osób nie żyje
M.K. opr. na podst. tvp.info
Największy elektryczny samolot pasażerski świata poleciał
G.K. opr. na podst. geekweek.interia.pl
Kobiety w polskiej armii nie są już wyjątkiem. Służy ich niemal 37 tysięcy
G.K. opr. na podst. geekweek.interia.pl