R E K L A M A
R E K L A M A

Premier Rosji zaatakował Polskę. Chodziło o Indie

Premier Rosji Jewgienij Primakow zaatakował Polskę podczas wizyty oficjalnej w Indiach. Nie podobały mu się zwłaszcza zabiegi naszej dyplomacji o wprowadzenie Polski do NATO. Nie wolno atakować państwa drugiego z terytorium państwa trzeciego. To nieeleganckie i sprzeczne z protokołem dyplomatycznym. To chamstwo w stosunku do kraju trzeciego, czyli w tym wypadku do Indii. Indie mogły sobie tego nie życzyć, bo miały bardzo dobre stosunki z Polską. 

Źródło: YouTube

Napisałem na ten temat artykuł, który opublikowano na pierwszej stronie wpływowego dziennika „The Times of India” i następnego dnia pojechałem z kurtuazyjną wizytą do ambasadora Turcji w Indiach. Ambasador powitał mnie z egzemplarzem tej gazety w ręce. Stanowisko Turcji w sprawie rozszerzenia sojuszu na Wschód było dla nas korzystne. Ankara już od dawna nie wypomina nam króla Sobieskiego pod Wiedniem, natomiast Rosja nie mogła znieść aktywności Polski na polu natowskim. Indie jako kraj niezaangażowany opowiadały się za likwidacją sojuszów militarnych i baz wojskowych, ale nie były w tej sprawie agresywne. W artykule napisałem o niestosownym zachowaniu ówczesnego premiera Primakowa. Powiedziałem, że wmieszatielstwo nie służy dobrym stosunkom między naszymi krajami. Rosja chciałaby układać relacje dyplomatyczne i nawet jeśli skrępuje nas, to sobie damy radę, ale Rosja będzie musiała sprostać nieszczęściu. Kiedyś już weszła na nasze terytorium, co spowodowało, że przestała istnieć jako carstwo imperialne. Potem weszła na nasze terytorium drugi raz i przestała istnieć jako ZSRR. Trzeci raz chce wejść i skutek będzie taki jak dwa poprzednie. Federacja Rosyjska zredukuje się do Księstwa Moskiewskiego. 

Ambasador Turcji pogratulował mi tekstu

i powiedział, że omówi artykuł i załączy go do szyfrogramu. Rozmowa potoczyła się gładko, bo powiedziałem mu, że byłem z teatrem studenckim Hybrydy na festiwalu w Stambule i że była to moja pierwsza podróż zagraniczna. W roku 1965 wyjazd do Turcji był czymś niesłychanym. Patronowało mu Zrzeszenie Studentów Polskich, organizacja demokratyczna jak na tamten czas. Stał na jego czele Jurek Kwiatek, który gwarantował, że wszyscy wrócimy. W tygodniku studenckim „Itd” ukazała się korespondencja ze Stambułu Janka Pietrzaka ozdobiona jego zdjęciami. Chodziłem wtedy dzień i noc po ulicach tego magicznego miasta i robiłem szczegółowe notatki z tego, co widziałem. Nie byłem wtedy jeszcze dziennikarzem, bo byłem… aktorem. Widzie liśmy wtedy wielkie sklepy pełne majtek, których dwie pary znalazły się potem nieopłacone w bagażu jednej z tancerek dołączonych do Hybryd z zespołu Pieśni i Tańca WSR w Lublinie. 

Notes przetrwał do dziś

Czytam te notatki z rozrzewnieniem. Opisywałem wszystko – ulice, sklepy, wystawy, wioskę Mickiewicza Adampol, w którym słychać było mowę z czasów poety. Z europejskiej do azjatyckiej części miasta jeździło się promami, bo mostów nad Bosforem nie było. Graliśmy w Stambule „Czapę”, czyli „Śmierć na raty…” Janusza Krasińskiego w języku polskim. Nonsens. Ale dla mnie – jak się później okazało – była to podróż, która zadecydowała o dalszej mojej drodze zawodowej. Studiowałem na Wydziale Matematyki i Fizyki. Droga do Turcji wiła się między mechaniką teoretyczną, mechaniką kwantową, elektrodynamiką, matematycznymi metodami fizyk, mechaniką ośrodków ciągłych. Wykładali profesorowie Trautmann, Werle, Suffczyński, Żelazny, który prowadził zajęcia w konwencji sumacyjnej Einsteina. Czołówka światowa! Teatr Hybrydy pojawił się u mnie jako remedium, by nie powiedzieć – odtrutka. Teatry studenckie jeździły po festiwalach. I tak Zbyszek Cybulski – do Monte Carlo, Leparski – do Barcelony, w której osiadł, Jasiński – po całym globie. Ja byłem w RFN, Finlandii, Belgii, we Francji. Teatr zawodowy nienawidził nas, bo najdalej wyjeżdżał do Czechosłowacji. Po wyjeździe do Vaasa w Finlandii naczelny „Itd” zaproponował mi, bym opisał tamtejszy festiwal. Zrobiłem to i tak już zostało. Po trzech miesiącach próbnych Wójcik dał mi etat dwa razy większy niż pensja asystenta profesora Olczaka. Drugi artykuł w mojej karierze to opis fizyki atmosfery i litosfery oraz sejsmologii i magnetyzmu ziemskiego. Nigdy nie sądziłem, że potrafię pisać, a już najmniej, że potrafię żyć z pisania. A to już 65 lat… 

Co się tyczy Turcji… Zacząłem się uczyć tureckiego. Krótko to trwało. Yasha sin Turkyia, co znaczy: Niech żyje Turcja. Jak przychodziłem do ambasadora na koktajl z okazji święta narodowego, wymawiałem te trzy słowa jak zaklęcie. A nie wiem nawet, jak się to pisze. 

2023-12-08

Krzysztof Mroziewicz


Wiadomości
Prywatka prezydenta. Rocznica zaprzysiężenia z rozmachem, politycznymi połajankami
Andrzej Maślankiewicz
Suma polskich strachów [FELIETON LISA]
Tomasz Lis
19 mln osób w zasięgu hakerów. Prezes UODO ujawnia skalę zagrożenia
Tomasz Zimoch
Społeczeństwo
Świątek znów zagrała jak za najlepszych lat! Rybakina bezradna w finale
Maciej Woldan
Żegnaj, Morozo. Ostatnie pożegnanie Andrzeja Morozowskiego
Andrzej Ryś.
Dziad Borowy z puszczy. Na Instagramie śledzi go ponad 65 tys. ludzi
Wojciech Andrzejewski
Świat/Peryskop
„Izraelskie Guantanamo”. Co dzieje się z Palestyńczykami za kratami?
PKU na podst.: FAS, Haaretz, Amnesty.org, PHR.org.il
Śmierć zabiera ludzi Epsteina. Zbyt wiele, by mówić o przypadku?
KK na podst.: The Telegraph, The Daily Mail, BBC, CNN, The Miami Herald. New York Times
Ukraińcy wciąż wierzą w zwycięstwo. Ale nie wierzą w szybki koniec wojny
CEZ na podst.: pravda.com.ua, tsn.ua
Lifestyle/Zdrowie
Strzelasz palcami aż trzeszczy? Naukowcy mają dla ciebie zaskakującą wiadomość
A.M. na podst. BBC Health
Ewa Wachowicz: Chłodnik na ogórkach małosolnych
Ewa Wachowicz
Rośnie liczba osób z HIV, rzeżączką i kiłą. Nowe niepokojące dane
Andrzej Marciniak
Angorka - nie tylko dla dzieci...
Zmienili trasę kabla dla Zgredka. Fani Harry’ego Pottera dopięli swego
G.K. opr. na podst. wpolityce.pl
Koniec ze zwiedzaniem w tłumie. Turyści ruszają na nocne wyprawy
Oz opr. na podst. kobieta.interia.pl
Satelity potrafią dziś mierzyć Ziemię z dokładnością do milimetra
M.K. opr. na podst. dzienniknaukowy.pl