Wypadek, który przeważył szalę
W piątek pociągi kursujące po całym kraju mają zwalniać przed przejazdami kolejowo-drogowymi do maksymalnie 20 km/h. Maszyniści poprzez tę akcję chcą zwrócić uwagę na rosnące zagrożenia dla bezpieczeństwa na polskiej kolei. Protest zainicjował Związek Zawodowy Maszynistów Kolejowych w Polsce.
Powodem podjęcia działań był tragiczny wypadek, który w środę wydarzył się w Sokolnikach Suchych na Mazowszu. Na przejeździe wyposażonym w sygnalizację świetlną pociąg pasażerski zderzył się z ciężarówką. W wyniku kolizji część składu wypadła z torów i przewróciła się. W wypadku zginęła jedna z pasażerek, a kilka osób, w tym maszynista, zostało rannych.
Protest może wywołać znaczące zakłócenia w kursowaniu pociągów. Wielokrotne wyhamowywanie ciężkich składów do 20 km/h i ponowne zwiększanie prędkości będzie wydłużać czas przejazdu. Szczególnie odczuwalne może być to na trasach, na których znajduje się wiele przejazdów kolejowo-drogowych, ponieważ opóźnienia mogą narastać wraz z kolejnymi kilometrami.
Początkowo akcję zaplanowano na cały piątek — od północy do godziny 23.59. W czwartek wieczorem związek przekazał jednak, że protest zostanie zakończony w południe. Apel o udział skierowano do wszystkich maszynistów, również tych niezrzeszonych w związku. Przy dużej skali uczestnictwa konsekwencje akcji mogą być odczuwalne przez pasażerów w wielu częściach kraju.
Zbyt dużo obowiązków
Maszyniści zwracają uwagę, że bezpieczeństwo pasażerów i pracowników kolei powinno mieć pierwszeństwo przed punktualnością kursów. Wśród problemów wymieniają także presję wywieraną na pracowników, zbyt dużą liczbę obowiązków wykonywanych w kabinie oraz działania, które mogą rozpraszać uwagę podczas obserwowania sytuacji na trasie.
Kolejarskie środowisko apeluje o ścisłe stosowanie wszystkich procedur bezpieczeństwa, nawet jeśli w konsekwencji oznaczałoby to opóźnienie pociągu. Maszyniści powinni sygnalizować przypadki przemęczenia spowodowanego napiętymi grafikami, zgłaszać nieprawidłowości dotyczące infrastruktury oraz urządzeń sygnalizacyjnych, a podczas jazdy unikać czynności, które nie są bezpośrednio związane z prowadzeniem składu. Zdaniem maszynistów mimo wieloletnich apeli sytuacja wciąż nie ulega wystarczającej poprawie.
Zapowiedź zmiany przepisów
Maszyniści podkreślają, że wypadki na przejazdach dotykają nie tylko pasażerów, ale również pracowników kolei i ich rodziny. Ich zdaniem kolejne tragedie pokazują powtarzający się problem, który wymaga konkretnych zmian technicznych, organizacyjnych i prawnych.
Ministerstwo Infrastruktury zapowiada zaostrzenie przepisów, m.in. możliwość zatrzymania prawa jazdy za przejazd na czerwonym świetle, choć minister Dariusz Klimczak ocenia protest maszynistów jako zbyt radykalny.
Choć ogólne statystyki bezpieczeństwa na kolei w ostatnim czasie nieznacznie się poprawiły, skala zmian pozostaje niewielka. W 2025 r. na liniach i bocznicach kolejowych odnotowano 622 wypadki, czyli o jeden mniej niż rok wcześniej. Na samych liniach kolejowych liczba zdarzeń spadła z 492 w 2024 r. do 484 w 2025 r.