R E K L A M A
R E K L A M A

Akt rozpaczy człowieka w depresji? Napad na plebanię cz. II

Na pierwszej rozprawie zeznania przed sądem składali także bracia zmarłego księdza, którzy są w tym procesie oskarżycielami posiłkowymi.

Rys. Tomasz Wilczkiewicz

– Mieliśmy ze sobą bardzo dobre relacje, często się widywaliśmy i wędrowaliśmy wspólnie po Tatrach. Brat był bardzo kreatywnym człowiekiem: budował świątynię i plebanię, ale nie prosił kurii o żadne dotacje. Potrafił bowiem zjednywać sobie ludzi i znajdował sponsorów. Mało tego, wszystkie swoje oszczędności wkładał w to swoje dzieło życia. Teraz społeczność mu się za to odpłaciła, bo postawili mu piękny pomnik na cmentarzu. Ale co z tego, mojego brata już nie ma wśród nas. Oskarżony wyrządził straszną krzywdę też naszej mamie, która ma 92 lata. Brat się nią opiekował, mieszkała u niego przez 27 lat. Teraz jest cały czas na lekach antydepresyjnych, była też w szpitalu. To trauma dla całej naszej rodziny i nikt do końca życia tego z nas nie wymaże – zeznawał Andrzej D.

Nie było wcześniej prośby o wybaczenie

Świadek był zdziwiony słowami oskarżonego, że pokrzywdzony się na niego rzucił i go szarpał.

 

Subskrybuj angorę
Czytaj bez żadnych ograniczeń gdzie i kiedy chcesz.


Już od
22,00 zł/mies




2026-06-28

Jacek Binkowski