R E K L A M A
R E K L A M A

Adam Gomoła znowu ma problem. 40 tys. na wynajem samochodu

Przedsiębiorca Aleksander Twardowski przedstawił kolejne informacje pozyskane z Kancelarii Sejmu, dotyczące umowy najmu samochodu użytkowanego przez posła Polski 2050 Adama Gomołę. Z dokumentacji wynika, że parlamentarzysta korzystał z pojazdu należącego do firmy związanej z kobietą pozostającą z nim w bliskiej relacji. To ta sama osoba, której nazwisko pojawiło się wcześniej w kontekście ubiegłorocznej afery taśmowej w partii.

Źródło: YouTube

Firma narzeczonej polityka

Aleksander Twardowski, przedsiębiorca i były działacz Polski 2050, ujawnił informacje dotyczące wydatkowania środków publicznych przez posła Adama Gomołę. Z przedstawionych danych wynika, że najmłodszy parlamentarzysta obecnej kadencji Sejmu przeznaczył 40 tys. zł z ryczałtu na prowadzenie biura poselskiego na wynajem samochodu.

Kontrowersje może budzić fakt, że auto zostało wynajęte od firmy, której współwłaścicielką jest Barbara Łabędzka. Twardowski twierdzi, że kobieta jest narzeczoną Gomoły. Jak ustaliła Wirtualna Polska, w momencie zawierania umowy Łabędzka nie posiadała jednak udziałów w spółce QMP. Została jej udziałowcem dopiero w 2026 roku.

Mamy uwierzyć, że Gomoła jeździ samochodem narzeczonej i ona każe mu za to płacić? Możliwe, ale moim zdaniem nieprawdopodobne. Uwierzę, jeśli zobaczę faktury wystawione za wynajem i potwierdzenia przelewów – stwierdził Twardowski. Jednocześnie poinformował, że jeśli nieprawidłowości zostaną potwierdzone, zawiadomi w tej sprawie prokuraturę.

Gomoła się tłumaczy

Sam Gomoła odniósł się do sprawy w mediach społecznościowych. W opublikowanym oświadczeniu podkreślił, że samochód jest potrzebny mu do wykonywania obowiązków parlamentarzysty, a poniesione wydatki zostały formalnie zweryfikowane przez Kancelarię Sejmu. Polityk zaznaczył również, że faktury dotyczące każdego miesiąca użytkowania pojazdu znajdują się zarówno w jego dokumentacji, jak i w Krajowym Systemie e-Faktur. Na potwierdzenie swoich słów opublikował w serwisie X skan jednej z faktur.

Twardowski szybko odniósł się do tego tłumaczenia, wskazując na błąd o charakterze prawno-technicznym. Jak zauważył, obowiązkowe korzystanie z Krajowego Systemu e-Faktur przez mniejsze przedsiębiorstwa, których roczne obroty nie przekraczają 200 mln zł, zaczęło obowiązywać dopiero w kwietniu 2026 roku. W związku z tym dokument wystawiony w czerwcu 2025 roku nie mógł zostać automatycznie przekazany do państwowego systemu KSeF, wbrew temu, co wynikało z wypowiedzi posła.

Kancelaria Sejmu przekazała, że 7 lipca 2026 roku przeprowadziła kontrolę w biurze poselskim Adama Gomoły. W trakcie wizytacji stwierdzono brak dokumentacji dotyczącej wynajmu samochodu, w tym umowy oraz faktur. W związku z tym poseł został zobowiązany do uzupełnienia brakujących dokumentów albo dokonania korekty sprawozdania finansowego.

Bez konsekwencji?

Przewodniczący klubu Polski 2050 Paweł Śliz przekazał w rozmowie z Wirtualną Polską, że Adam Gomoła w wyznaczonym terminie dostarczył wymagane dokumenty. Jak dodał, władze Polski 2050 poprosiły posła o przedstawienie wyników kontroli, aby wyjaśnić pojawiające się w mediach informacje dotyczące ewentualnych nieprawidłowości. Sam Śliz zwrócił się również do Gomoły o przygotowanie pisemnych wyjaśnień, które miały zostać przedstawione prezydium klubu.

Z nieoficjalnych informacji wynika, że przynajmniej obecnie poseł nie musi liczyć się z konsekwencjami politycznymi. Jego ewentualne usunięcie z klubu mogłoby bowiem doprowadzić do utraty przez Polskę 2050 statusu klubu parlamentarnego, który wymaga co najmniej 15 posłów.

Warto w tym miejscu wspomnieć, iż Gomoła był już wcześniej wyrzucony z klubu. Stało się to na początku marca 2024 roku w związku z aferą dotyczącą finansowania kampanii samorządowej. Do klubu Polski 2050 powrócił w październiku 2025 roku.

2026-08-19

SJS na podst. DoRzeczy, Wirtualna Polska