W Porcie Gdańsk trwa akcja gaśnicza pożaru masowca przewożącego złom, który zapalił się w czwartek późnym wieczorem przy Nabrzeżu Szczecińskim. Ogień objął ładownię jednostki, a jak przekazał rzecznik gdańskiej PSP st. kpt. Radosław Gburzyński, pierwsze zadymienie zauważyła załoga statku. W akcji uczestniczy 17 zastępów straży pożarnej, w tym dwa statki gaśnicze, a prace prowadzone są zarówno z wody, jak i z pokładu jednostki oraz z użyciem wyciąganego złomu.
Rzecznik zaznaczył, że sytuacja wciąż nie jest opanowana, ponieważ dostęp do ładowni jest utrudniony, a ogień może sięgać głębszych warstw ładunku. Dodał, że na tym etapie nie ustalono jeszcze źródła pożaru. Jedna z teorii jest taka, że przyczyną są zaolejone elementy złomu lub inne łatwopalne materiały znajdujące się na statku.
Przedstawiciel odniósł się także do gęstego zadymienia unoszącego się nad portem, wyjaśniając, że jest ono skutkiem parowania wody wlewanej do ładowni w trakcie akcji gaśniczej.
Z informacji przekazanych przez straż pożarną wynika, że w zdarzeniu nikt nie odniósł obrażeń. Załoga jednostki nie została ewakuowana i pozostaje na pokładzie. Przed przyjazdem służb marynarze podejmowali próbę samodzielnego opanowania ognia, jednak okazał się on zbyt rozległy.