W piątek w Warszawie planowane jest spotkanie wicepremiera i ministra spraw zagranicznych Radosława Sikorskiego z szefem ukraińskiej dyplomacji Andrijem Sybihą. Informację tę potwierdził w czwartek rzecznik Ministerstwa Spraw Zagranicznych Maciej Wewiór. Rzecznik MSZ przekazał, że podczas rozmów ministrowie skoncentrują się przede wszystkim na relacjach polsko-ukraińskich oraz aktualnej sytuacji na froncie wojny, w tym na rosyjskiej agresji i działaniach obronnych Ukrainy.
Według doniesień portalu Wirtualna Polska, po przyjęciu przez Radę Najwyższą Ukrainy ustawy o utworzeniu Panteonu Narodowego, Andrij Sybiha ma przedstawić w Warszawie propozycję kompromisowego rozwiązania. Jednym z rozważanych pomysłów jest włączenie do panteonu generała Marka Bezruczki.
Panteon Narodowy
W środę Rada Najwyższa Ukrainy uchwaliła ustawę powołującą Panteon Narodowy. Projekt został zgłoszony przez prezydenta Wołodymyra Zełenskiego, a przewodniczący parlamentu Rusłan Stefanczuk podkreślił, że miejsce to ma upamiętniać najwybitniejszych przedstawicieli narodu ukraińskiego.
Trwający od tygodni spór między Polską a Ukrainą dotyczy między innymi upamiętniania Ukraińskiej Powstańczej Armii i związanych z nią postaci. Ostatnio kontrowersje wywołało nadanie jednej z ukraińskich jednostek wojskowych imienia „bohaterów UPA” przez prezydenta Zełenskiego. W odpowiedzi prezydent Karol Nawrocki zdecydował o odebraniu mu Orderu Orła Białego.
Zełenski zmienił ton
Podczas środowej konferencji prasowej w Dublinie Wołodymyr Zełenski został zapytany, czy spór z Polską dotyczący patrona jednostki wojskowej może utrudnić proces akcesji Ukrainy do Unii Europejskiej. Odpowiedział, że oba państwa łączy wspólna historia i mimo dawnych sporów obecnie stoją wobec wspólnego zagrożenia ze strony Rosji.
Jesteśmy sąsiadami i jak większość krajów w Europie mieliśmy w przeszłości problemy. Ale żyjemy teraz i mamy do czynienia z jednym agresorem. Musimy myśleć o bezpieczeństwie – stwierdził przywódca Ukrainy.
Zełenski zapewnił, że Ukraina jest gotowa do rozmów i podkreślił, że oba kraje pozostają silnymi sąsiadami oraz dobrymi partnerami. Jego wypowiedź miała bardziej pojednawczy charakter niż wcześniejsze deklaracje, w których podkreślał, że nikt i nigdy nie będzie nakazywał jak żyć, jak mówić, kogo kochać, komu być wdzięcznym i jakich bohaterów szanować.