Do jego obowiązków należało opiekowanie się bezdomnymi, którym wypłacano zasiłki. Wpadł więc na pomysł, że będzie rejestrował fikcyjnych ludzi, przygotowywał fikcyjne wywiady środowiskowe i przywłaszczał w ten sposób pieniądze, które przeznaczał na hazard. Im więcej grał i przegrywał, tym więcej takich „słupów” przybywało. Przestępczy proceder trwał 9 lat! Sprawa wyszła na jaw, gdy kierownictwo Miejskiego
2026-03-21
Hazard zawładnął jego życiem. Fikcyjne zasiłki cz. I
Jacek Binkowski