„Popołudniowa wachta na Afrikaansche Galei (jeden z trzech statków przez niego dowodzonych). Pogoda niestabilna. Pioruny, błyskawice, deszcz. Płyniemy pod wiatr. Ląd! Ląd na horyzoncie. Niska, płaska wyspa. Nadaliśmy jej nazwę Paasch Eyland, bo w dzień Wielkiej Nocy ją odkryliśmy. Rankiem z odległego brzegu podpłynęła do nas kanoe z zupełnie nagim wyspiarzem, który wydawał się zadowolony z naszego widoku. Złożyliśmy
2026-04-26
Smutek tropików. Czekając na błysk zielony
Leszek Turkiewicz