Kiedy właśnie w tym kręgu rozgorzała dyskusja, czy tzw. pierwsza dama (co nawet bardziej zrozumiałe, i to określenie może już obrażać), czyli żona prezydenta po prostu, ma się odzywać, czy nie. Jak pamiętamy, poprzednia obrała wyniosłe i głuche milczenie, co – mimo że rzekomo wynikało z jej niezależności – umacniało stereotyp kobiety, której rolą jest
2026-02-28
Jedno lepsze od drugiego [FELIETON OGÓRKA]
Michał Ogórek