R E K L A M A
R E K L A M A
2025-06-18

Wojciech Pokora. Widz był dla niego świętością

– Pamiętam, jak po śmierci pana Wojciecha opowiadała mi pani, że energię daje pani poczucie, że pan Wojciech jest obok i czuwa nad panią. – On nie tylko czuwał nade mną. Zdarzały się chwile, że wchodziłam do tego pokoju, w którym teraz rozmawiamy, i widziałam go siedzącego w fotelu. Rozmawiałam z nim, on mnie uspokajał

KRZYSZTOF PYZIA, autor wywiadu rzeki „Z Pokorą przez życie"