Prezydent Nawrocki oczywiście nienawidzi zbrodniarza wojennego Władimira, co też oświadczył w Przemyślu, wskazując na agresywne zagrożenie Kremla. Ale kiedy premier Węgier przed bliskimi wyborami ma problemy, to sprawa zaczyna mieć inny aspekt i wymiar – wprawdzie niezrozumiały, ale prezydentowi to nie wadzi. Spieszy ekspresowo do „bratanka”, by uścisnąć dłoń Orbána, skalaną krwawym dotykiem Putina. Prezydent
2026-04-04
Reakcja Nawrockiego niczym „ustawka”? Okno na media
Andrzej MaślankiewiczFdzien