– Mamy tu wychowanki od 13. do 21. roku życia. Kiedyś przyjmowaliśmy tu dziewczęta ukarane za drobne czyny (…), teraz trafiają te, które popełniły czyny zabronione, często najcięższe. Próby dokonania zabójstw, gwałty, rozboje. Czas pobytu różni się w zależności od przypadku – mówi Robert Kleszcz, dyrektor placówki. Do poprawczaka przyjeżdżają przestraszone, ponieważ o zakładzie krążą negatywne opinie. – Jesteśmy takim straszakiem. Mówi się, że
2025-04-09
Dzieci nie rodzą się złe. Jedyna taka placówka
E.W. na podst. natemat.pl