Pani Eleonora wybiegła z domu, ale mężczyzna zniknął jej z oczu. Bała się wejść do willi, więc ruszyła na ulicę, wołając o pomoc. Nie miała telefonu, a komórki na prowincji nie były jeszcze powszechnie używane. Kilka minut później udało się powiadomić policję o – jak się później okazało – napadzie. Zgłoszenie o ataku na lekarza
2025-11-16
Fajbusiewicz wraca do spraw sprzed lat. Czujna sąsiadka
Michał Fajbusiewicz