Na początku października zaniepokoiła mnie sugestia wytrawnego jak chardonnay recenzenta „Rzeczpospolitej” Jacka Marczyńskiego, pytającego z pewną taką nieśmiałością: czemu polskim kandydatem do Oscara jest film Agnieszki Holland o Kafce, a nie dzieło Kwiecińskiego o Chopinie? Zaniepokoiła mnie ta supozycja z dwóch powodów: albo ktoś w naszej kinematografii nie lubi Chopina, albo red. Marczyński filmu jeszcze
2025-11-08
Na wieki wieków Chopin… [FELIETON MARTENKI]
Henryk Martenka