Większość Polaków wita Nowy Rok na domówkach. Kiedyś mówiło się na nie prywatki. Jak zwał, tak zwał, chodzi o to, że siedzimy w domu, nie chodzimy na wielkie i mniejsze bale, bo po prostu nas na to nie stać. Nawet kilka stówek na osobę – a tyle kosztuje taka przyjemność – da się przecież lepiej
2025-01-10
Podsumowanie koncertów sylwestrowych. Już to widzieliśmy?
Plotkara