– W turnieju na trawiastych kortach Wimbledonu zebrał pan wiele pochwał. – Ciągle schodzą ze mnie emocje, dużo się dzieje, wzrosło zainteresowanie, a to jednak dla mnie coś nowego. Czerpię radość z tego, co wydarzyło się w Londynie, zadowolenie łączy się z motywacją, by walczyć o coś więcej w zawodowym tenisie. – Z jakimi nadziejami jechał pan do Londynu?
2025-07-20
Rozmowa z Kamilem Majchrzakiem. „Ostatnie lata były walką”
Tomasz Zimoch