Wjeżdżając na Mierzeję Helską na rondzie we Władysławowie, rozpoczynamy odliczanie znane każdemu Polakowi: Chałupy, Kuźnica, Jastarnia, Jurata, Hel. Do miejscowości na końcu półwyspu nie zawsze można było wjechać, do miejsca „o szczególnym znaczeniu strategicznym” prawo wjazdu samochodem przysługiwało tylko mieszkańcom i wojskowym. – Między innymi dlatego tak długo udało się tu powstrzymać rabunkową turystyczną deweloperkę,
2025-09-22
Luksus po helsku. Kiedy miastem rządzi chciwość
Tomasz Patora