– Na początku swojej kariery próbowała pani trzy razy dostać się do szkoły teatralnej. Jak wyglądał wtedy ten start? Czy rodzice panią wspierali? – W naszej rodzinie nie było tradycji aktorskich. Rodzice są już na emeryturze, ale wówczas byli czynnymi zawodowo lekarzami. Mieszkaliśmy na wsi, daleko od teatru, więc myśl, by występować na scenie, która spadła na mnie
2025-10-23
Gabriela Muskała o drodze na scenę. „Lubię płodozmian”
Anna-Mariia Kononchuk