Prawie sto odmian kaktusów, kilkadziesiąt tysięcy roślinek i to wszystko na stosunkowo niewielkiej powierzchni w gospodarstwie ogrodniczym w podwarszawskim Nieporęcie. Jerzy Zielawski ma wykształcenie techniczne, ale zawsze interesował się roślinami. W latach 80. ubiegłego wieku otworzył szkółkę roślin ogrodowych. Interes szedł dobrze, jednak przed 15 laty, po przejściu na emeryturę, postawił na kaktusy. – Nim
2026-03-01
Kłujący interes. Nieporęt pełen osobliwych kwiatów
Krzysztof Tomaszewski