Świat przygląda się podobnym próbom od niepamiętnych czasów. Zawsze były związane z podbojem, a najczęściej z wojnami. Towarzyszył im zabór mienia i niewola pokonanych. Pokojowych aliansów, jak w czasach Ariów i Drawidów, a teraz w Europie, i negocjowanych rozpadów, jak w przypadku Czechosłowacji, prawie nie ma. Każdy kraj był kiedyś mocarstwem, często imperialnym. Mongołowie dziś zamieszkują obszary śródlądowe. Kiedyś dysponowali flotą, która zagrażała Japonii. Przegnał ich stamtąd kamikadze (boski wiatr). Chiny kolonizowały same siebie do wewnątrz, ale chinatowns znane są w Indonezji, Malezji i we wszystkich trzech Amerykach. Zaczynają powstawać w Europie – w Neapolu i Budapeszcie. Na co stać Japonię? Wiemy dzięki drugiej wojnie. Hindusi zdominowali Azję Południową, Afrykę Południowo-Wschodnią i są potęgą zarówno w Londynie, jak i w kalifornijskiej Silicon Valley. Arabowie zajęli połowę Afryki i Bliski Wschód. Handlowali niewolnikami. Każdy skądś przyszedł. Prawie nikt nie jest u siebie od narodzin. Europejczycy przybyli z północy kontynentu i z Azji, Latynosi i biali Amerykanie z Europy, Indianie z Tybetu. Jedynie Afrykanie są od swych początków ludem Czarnego Lądu.
Subskrybuj