Sześć ciał odnaleziono w miejscowości Bédar, a kolejne sześć w Los Gallardos.
Ze względu na szybko rozprzestrzeniający się ogień władze zarządziły ewakuację mieszkańców kilku okolicznych miejscowości. Około 50 osób znalazło schronienie w lokalnym ośrodku kultury, a część dróg w regionie została zamknięta.
Bezprecedensowa tragedia
Minister ds. Prezydencji, Zdrowia i Sytuacji Nadzwyczajnych Antonio Sanz ocenił, że jest to najbardziej niszczycielski pożar, z jakim dotąd zmagała się Andaluzja, określając obecną sytuację jako bezprecedensową tragedię.
Kondolencje rodzinom ofiar oraz wyrazy współczucia dla mieszkańców miejscowości dotkniętych żywiołem przekazał również prezydent Andaluzji Juanma Moreno.
Składamy najgłębsze kondolencje rodzinom sześciu osób, które straciły życie w Los Gallardos, oraz wyrażamy nasze współczucie dla wszystkich gmin dotkniętych pożarem – napisał Moreno na platformie X.
Cała Hiszpania walczy z upałami
Hiszpania od kilku lat zmaga się z coraz dłuższymi i intensywniejszymi falami upałów. Wysokie temperatury, często przekraczające 40 stopni Celsjusza, utrzymują się od wiosny do końca lata. Państwowa agencja meteorologiczna AEMET ostrzegła w niedzielę przed kolejną falą upałów. W większości regionów kraju obowiązuje pomarańczowy alert pogodowy, natomiast we wtorek najwyższy, czerwony stopień zagrożenia ma objąć Aragonię, Katalonię i Walencję. Prognozy przewidują tam temperatury sięgające nawet 44 stopni Celsjusza.
Strażacy walczą z pożarami w różnych częściach Hiszpanii. W rejonie La Bisbal d’Empordà w prowincji Girona sytuację udało się niedawno opanować, dzięki czemu ewakuowani mieszkańcy mogli wrócić do swoich domów. Ogień zniszczył tam około 2,3 tys. hektarów terenu, a kilkanaście osób odniosło obrażenia.
Dane Europejskiego Systemu Informacji o Pożarach Lasów (EFFIS) wskazują, że w 2025 roku ogień objął już ponad 393 tys. hektarów lasów i terenów zielonych w Hiszpanii. W pożarach zginęło dotąd osiem osób, 86 zostało rannych, a około 42 tys. mieszkańców musiało opuścić swoje domy.