Doradcy ds. bezpieczeństwa prezydenta Donalda Trumpa poinformowali go, że siły zbrojne mogą być gotowe do ewentualnych uderzeń na Iran już w sobotę. Jest jednak mało prawdopodobne, by potencjalna operacja została przeprowadzona w nadchodzący weekend. Rozmówcy CBS News, proszący o anonimowość, przekazali, że prezydent USA wciąż nie podjął ostatecznej decyzji dotyczącej ewentualnego przeprowadzenia ataku.
Według źródeł stacji, w ciągu najbliższych trzech dni Pentagon planuje relokację części personelu z Bliskiego Wschodu do Europy lub Stanów Zjednoczonych w związku z możliwym atakiem na Iran oraz spodziewanym odwetem Teheranu wymierzonym w amerykańskie obiekty wojskowe w regionie. Jedno ze źródeł zaznaczyło, że takie działania są standardową procedurą przy potencjalnych operacjach militarnych USA i nie muszą oznaczać, że atak na Iran jest przesądzony.
Zapytany o te informacje przez CBS, rzecznik Pentagonu odmówił udzielenia komentarza. Inne źródło stacji podało, że w ciągu najbliższych dwóch tygodni sekretarz stanu USA Marco Rubio ma odwiedzić Izrael, gdzie planowane są rozmowy z premierem Benjaminem Netanjahu.
Serwis Axios poinformował, że Trump coraz wyraźniej skłania się ku przeprowadzeniu szeroko zakrojonego ataku na Iran, a popierający takie rozwiązanie Izrael przygotowuje się na możliwość wybuchu wojny w ciągu kilku najbliższych dni. W kolejnym artykule portal ocenił, że Stany Zjednoczone i Iran znajdują się na krawędzi otwartego konfliktu.
Samoloty skierowane na Iran
Stany Zjednoczone skierowały na Bliski Wschód jak dotąd największą grupę samolotów, kluczowych dla prowadzenia długotrwałej operacji przeciwko Iranowi. W drodze na Wschód znajduje się m.in. kilkanaście myśliwców F-22 Raptor, około 36 maszyn F-16 Fighting Falcon, sześć samolotów wczesnego ostrzegania Boeing E-3 Sentry oraz rozpoznawczy U-2 Dragon Lady.
Wcześniej, w poniedziałek, 18 myśliwców stealth F-35A Lightning II wystartowało z bazy RAF Lakenheath w Wielkiej Brytanii i udało się do Muwaffak Salti Air Base w środkowej Jordanii. Obiekt ten – obok Prince Sultan Air Base w Arabii Saudyjskiej – stał się głównym zapleczem logistycznym dla amerykańskiego lotnictwa taktycznego, mimo zapewnień władz w Ammanie, że nie pozwolą na wykorzystanie swojej przestrzeni powietrznej do ataku na Iran.