R E K L A M A
R E K L A M A

Eskalacja napięć USA–Iran. Trump grozi, Chamenei zarzuca mu zbrodnie

Prezydent USA Donald Trump ponownie zaostrzył ton wobec Iranu, zapowiadając możliwość szybkiego zniszczenia kluczowych elementów jego infrastruktury, jeśli Teheran nie zaakceptuje proponowanego porozumienia. W odpowiedzi najwyższy przywódca Iranu Modżtaba Chamenei oskarżył USA i Izrael o działania sprzeczne z prawem międzynarodowym, określając je jako zbrodnie przeciwko ludzkości.

Modżtaba Chamenei, Donald Trump /Źródło: YouTube

Donald Trump poinformował w poniedziałek, że USA są zdolne do całkowitego zniszczenia Iranu w bardzo krótkim czasie, sugerując przy tym, że kluczowy moment może nadejść już w nocy z wtorku na środę. Przypomniał, że wyznaczony Iranowi termin na podjęcie decyzji mija we wtorek o godz. 20 czasu wschodniego USA, czyli o 2 w nocy czasu polskiego.

Prezydent USA ostrzegł, że jeśli Teheran nie zgodzi się na porozumienie, nie będzie miał elektrowni, mostów i powróci do epoki kamienia. Według niego amerykańskie siły byłyby w stanie w ciągu kilku godzin zniszczyć najważniejsze elementy irańskiej infrastruktury, w tym mosty i elektrownie. Jednocześnie zaznaczył, że nie jest to jego preferowany scenariusz i podkreślił, że rozmowy dyplomatyczne z Iranem nadal są prowadzone. Wyraził też nadzieję, że strona irańska podchodzi do negocjacji uczciwie.

Donald Trump dodał również, że jednym z podstawowych warunków ewentualnego porozumienia musi być zapewnienie swobodnego transportu ropy. Zaznaczył, że szczególne znaczenie ma dla niego utrzymanie otwartej cieśniny Ormuz. Stwierdził także, że to Stany Zjednoczone – jako zwycięzca wojny – powinny w przyszłości decydować o ewentualnych opłatach za korzystanie z tego strategicznego szlaku morskiego, a nie Iran.

Trump ponownie dał do zrozumienia, że jego zaufanie do NATO pozostaje ograniczone, określając Sojusz jako strukturę słabą i mało wiarygodną. Wyraził niezadowolenie z postawy Australii, Japonii i Korei Południowej, zarzucając tym państwom brak wsparcia dla Stanów Zjednoczonych podczas wojny z Iranem. Jednocześnie pozytywnie wypowiedział się o państwach Zatoki Perskiej, wyróżniając Arabię Saudyjską, Katar, Zjednoczone Emiraty Arabskie, Bahrajn oraz Kuwejt.

Chamenei: to zbrodnie przeciwko ludzkości

Tymczasem najwyższy przywódca Iranu, Modżtaba Chamenei, oświadczył w niedzielę, że zabójstwa irańskich dowódców i urzędników nie wpłyną na kierunek polityki państwa. Oskarżył Stany Zjednoczone i Izrael o działania sprzeczne z prawem międzynarodowym i określił ich ataki jako zbrodnie przeciwko ludzkości. Skrytykował też społeczność międzynarodową i instytucje globalne za brak reakcji, a nawet – jak zasugerował – pośrednie wspieranie eskalacji konfliktu.

Modżtaba Chamenei przejął funkcję najwyższego przywódcy Iranu po śmierci swojego ojca, Alego Chameneiego, który zginął 28 lutego, pierwszego dnia amerykańsko-izraelskich uderzeń na Iran. Od momentu objęcia urzędu 8 marca nowy przywódca ani razu nie pojawił się publicznie.

Gospodarka już to odczuwa

Skutki zamknięcia cieśniny Ormuz oraz ograniczenia eksportu ropy i gazu są już odczuwalne dla światowej gospodarki. Na rynkach doszło do wyraźnego wzrostu cen surowców energetycznych, co zwiększyło obawy zarówno inwestorów, jak i władz państw silnie zależnych od dostaw z tego obszaru. Zdaniem ekspertów dalsze zaostrzenie konfliktu może poważnie zaburzyć funkcjonowanie globalnego rynku energii.

2026-04-07

Opr. AJS na podst. PAP,