Eksplozje i chaos w Caracas
Pierwsze sygnały działań wojskowych pojawiły się późno w nocy z piątku na sobotę. Mieszkańcy stolicy Wenezueli usłyszeli głośne eksplozje, a przelatujące samoloty i helikoptery wzbudziły panikę. W wielu dzielnicach ogłoszono chwilowe przerwy w dostawie prądu, a na ulicach panował chaos. Źródła donosiły co najmniej o siedmiu eksplozjach w różnych częściach Caracas i obecności wojskowych maszyn nad miastem. Według relacji międzynarodowych mediów ostrzał objął zarówno militarne instalacje, jak i strategiczne punkty wokół stolicy. Ataki miały miejsce także w stanach Miranda, La Guaira i Aragua, co wskazuje, że operacja była zaplanowana jako uderzenie mające osłabić potencjalny opór sił rządowych.
Prezydent USA Donald Trump osobiście poinformował, że operacja zakończyła się sukcesem: „Stany Zjednoczone przeprowadziły z powodzeniem zakrojony na szeroką skalę atak na Wenezuelę i jej przywódcę, prezydenta Nicolása Maduro, który wraz z żoną został pojmany i wywieziony z kraju”.
Subskrybuj