– Jeżeli spojrzymy na działania Waszyngtonu przez pryzmat klasycznej dyplomacji, zobaczymy chaos. Jeśli jednak użyjemy języka biznesu – pojawia się spójna strategia – mówi analityk stosunków międzynarodowych dr Paweł Krawczyk. W tej interpretacji USA działają jak gigantyczna firma. Jej celem nie jest już utrzymywanie systemu międzynarodowego, lecz osiąganie maksymalnego zwrotu z inwestycji dla własnej gospodarki i zaplecza politycznego.
Subskrybuj