– Na tym patologicznym systemie korzysta wiele grup, w tym osoby bardzo wpływowe, i dlatego nie przygotowuje się żadnej prawdziwej reformy. Do tego dochodzi ignorancja, brak wiedzy i umiejętności polityków, którzy nie wiedzą, co i jak mają robić.
– Główną propozycją Ministerstwa Zdrowia jest ograniczenie stawki godzinowej dla lekarzy do 240 zł na godzinę i 40 tys. miesięcznie.
– Takie pomysły to czysty socjalizm, który już przerabialiśmy. Czyste fantasmagorie. Są lekarze, którzy powinni zarabiać ułamek tej kwoty, i tacy, którzy powinni zarabiać jej wielokrotność. Inaczej musi być wyceniana godzina pracy lekarza rodzinnego, a inaczej godzina operacji neurochirurgicznej. Uważam, że to jest zastępczy temat i te propozycje nie wejdą w życie. Wymyśla się jakieś dziwaczne rozwiązania, ale nikomu nie przyjdzie do głowy zablokowanie ustawy o sposobie ustalania najniższego wynagrodzenia zasadniczego niektórych pracowników zatrudnionych w podmiotach leczniczych, która od 1 lipca generuje kolejną podwyżkę wynagrodzeń.
Subskrybuj