R E K L A M A
R E K L A M A

Gra pozorów w służbie zdrowia. Rozmowa z KRZYSZTOFEM ŁANDĄ

Podatnicy dokładają do systemu kolejne miliardy, które są przeznaczane na nowy, często niepotrzebny sprzęt, budowę kolejnych szpitali, których już jest za dużo, i na coraz większe płace medyków. – Wiemy już, że obecny system jest patologiczny, ale umożliwia zarabianie ogromnych pieniędzy i wygląda na to, że nikt nie chce tego zmienić. A już na pewno nie tzw. lobby profesorsko-ordynatorskie, które często publiczne szpitale traktuje jak swoje własne. 

Fot. Wikimedia

– Na tym patologicznym systemie korzysta wiele grup, w tym osoby bardzo wpływowe, i dlatego nie przygotowuje się żadnej prawdziwej reformy. Do tego dochodzi ignorancja, brak wiedzy i umiejętności polityków, którzy nie wiedzą, co i jak mają robić.

– Główną propozycją Ministerstwa Zdrowia jest ograniczenie stawki godzinowej dla lekarzy do 240 zł na godzinę i 40 tys. miesięcznie.

– Takie pomysły to czysty socjalizm, który już przerabialiśmy. Czyste fantasmagorie. Są lekarze, którzy powinni zarabiać ułamek tej kwoty, i tacy, którzy powinni zarabiać jej wielokrotność. Inaczej musi być wyceniana godzina pracy lekarza rodzinnego, a inaczej godzina operacji neurochirurgicznej. Uważam, że to jest zastępczy temat i te propozycje nie wejdą w życie. Wymyśla się jakieś dziwaczne rozwiązania, ale nikomu nie przyjdzie do głowy zablokowanie ustawy o sposobie ustalania najniższego wynagrodzenia zasadniczego niektórych pracowników zatrudnionych w podmiotach leczniczych, która od 1 lipca generuje kolejną podwyżkę wynagrodzeń.

 

Subskrybuj angorę
Czytaj bez żadnych ograniczeń gdzie i kiedy chcesz.


Już od
22,00 zł/mies




2026-07-24

Krzysztof Różycki