We Włoszech doszło do ogromnych zamieszek na ulicach. Protestujący przeciwko wysokim kosztom życia ludzie ranili wielu policjantów. Najbardziej agresywne wydarzenia miały miejsce w Mediolanie. Demonstracje odbyły się również w Bolonii i Turynie.
Według niektórych relacji, większość tłumu stanowili nieletni, którzy nie starali się przekazać słowami swoich próśb czy idei, a po prostu wyszli „walczyć” z policją.
Politycy podkreślają, że choć społeczeństwo ma prawo do wyrażania opinii i protestowania, to nie ma przyzwolenia na przemoc i niszczenie mienia.