Nowymi mistrzami świata zostali Hiszpanie. W finale, w dogrywce pokonali oni Argentynę 1:0. Decydującego gola strzelił Ferran Torres. Skład z Ameryki Południowej walczył już wtedy w pomniejszonym składzie, gdyż Enzo Fernandez dostał drugą żółtą kartkę i musiał zejść z boiska. Argentyńczycy grali brutalnie, a sędzia wielokrotnie musiał sięgać po gwizdek. Występ biało-niebieskich nie był także udany w statystyce oddanych strzałów na bramkę. W podstawowym czasie takich uderzeń nie było wcale.
Sportowi eksperci są przeważnie zgodni, że Hiszpania zwyciężyła całkowicie zasłużenie.
20 lipca drużyna z Europy zostanie powitana w Madrycie przez fanów, a także rodzinę królewską. Wspólną celebrację uatrakcyjni przejazd otwartego autobusu, którym piłkarze przejadą przez stolicę Hiszpanii.
Ostatni raz drużyna La Roja wygrała mundial w 2010 roku w RPA.