Czwarty etap wyścigu z Żagania do Karpacza został przerwany po niebezpiecznym karambolu. Na śliskim od deszczu asfalcie, czterdzieści dwa kilometry przed metą, wywróciło się kilkudziesięciu kolarzy. Siła uderzenia była tak duża, że w kraksie ucierpiał również motocykl organizatorów. Na ziemi znaleźli się najwięksi faworyci, w tym dotychczasowy lider wyścigu – Włoch Jonathan Milan oraz Portugalczyk Joao Almeida. Sędziowie musieli całkowicie zatrzymać peleton, ponieważ wszystkie dostępne karetki pogotowia ratowały rannych zawodników i zabrakło zabezpieczenia medycznego.
Kolarze wznowili rywalizację po przymusowym postoju, ale dyrekcja ze względów bezpieczeństwa zdecydowała o skróceniu trasy o pętlę wokół Borowic. Po brawurowym, samotnym ataku pierwsze zwycięstwo w swojej karierze wywalczył Holender Bart Lemmen (odebrał żółtą koszulkę lidera klasyfikacji generalnej Jonathanowi Milanowi, który ucierpiał w kraksie).