R E K L A M A
R E K L A M A

Zagadka kryminalna. Nieudolnie sfingowane włamanie

Zagadka kryminalna z udziałem inspektora Neraka. Do wygrania nagrody książkowe. Zapraszamy do zabawy!

Rys. Mirosław Stankiewicz

Jednopiętrowy dom otoczony ogrodem stał na końcu ulicy podmiejskiego osiedla domków jednorodzinnych. Kiedy inspektor Nerak zaparkował, przywitało go ujadanie psa. Po chwili drzwi domu otworzył mężczyzna w średnim wieku i zaprosił inspektora do środka. W gabinecie, którego ściany ozdabiały obrazy współczesnych malarzy, gospodarz wskazał Nerakowi fotel, poprosił, aby usiadł, a sam poszedł do kuchni przygotować kawę. Kiedy wrócił, postawił na stoliku dwie filiżanki z aromatycznym napojem i zapytał: – Czy pił pan kiedyś kawę z kociej kupy? 

Widząc zaskoczenie w oczach policjanta, poinformował: – To kopi luwak, druga, najdroższa pod względem ceny kawa na świecie. Kopi w języku indonezyjskim oznacza kawę, natomiast luwak to nazwa cywety – zwierzęcia z rodziny kotowatych. Cywety zjadają owoce kawy, a z wydalonych odchodów zwierzęcia wydobywa się niestrawione ziarna kawy i to jest właśnie kopi luwak. Jest tak droga, ponieważ produkuje się jej jedynie kilkaset kilogramów rocznie. I może jeszcze jedno. Z uwagi na niską zawartość kofeiny ma bardzo subtelny aromat, a do tego posmak karmelu lub czekolady. Jest bardzo delikatna i dlatego nawet ci, którzy nie przepadają za tym napojem, twierdzą, że to jedyna kawa, jaką mogliby pić bez mleka. Mam nadzieję, że będzie panu smakować. No, ale wróćmy do sprawy w jakiej, korzystając z naszej znajomości, zaprosiłem tu pana. Od kilku dni goszczę u siebie siostrzeńca, Piotra Zielińskiego. Przedwczoraj wyjechałem służbowo do sąsiedniej miejscowości, gdzie miałem przebywać trzy dni. Dziś rano zadzwonił do mnie Piotr i powiedział, że w nocy było włamanie do mojego domu. Natychmiast wróciłem i okazało się, że złodziej, jak wskazywały na to ślady, wszedł do domu przez wybitą szybę w drzwiach prowadzących z salonu na taras i z kredensu stojącego obok tych drzwi ukradł kolekcję złotych monet. Podejrzewam jednak, że to Piotr mógł sfingować włamanie. Nie wiem jednak, jak mu to udowodnić, i dlatego, korzystając z naszej znajomości, poprosiłem pana o pomoc. Nie chciałem tej sprawy zgłaszać oficjalnie na policję, aby nie dowiedziały się o tym media. Pan rozumie, przy mojej pozycji społecznej lepiej być daleko od wścibskich dziennikarzy. Proszę za mną do salonu, pokażę panu, gdzie były przechowywane monety. 

Kredens, z którego je ukradziono, stał obok prowadzących na taras drzwi, w których była wybita szyba. Jedna szuflada kredensu, ta z wyłamanym zamkiem, była wysunięta. Mężczyzna wskazał ją i oświadczył: – To właśnie w niej przechowywałem skradzione monety. 

Nerak zajrzał do szuflady i wśród leżących na jej dnie dokumentów dostrzegł odłamki szkła, które połyskiwały w promieniach słonecznych wpadających przez drzwi tarasu. Słuchając mężczyzny, Nerak dokładnie zlustrował urządzony ze smakiem salon. Faktycznie, wszystko wskazywało na to, że włamywacz dostał się do środka, wybijając szybę w drzwiach tarasowych. Siła, z jaką to zrobił, musiała być spora, ponieważ kawałki szkła zalegały znaczną część podłogi. 

– Czy mógłbym porozmawiać z pana siostrzeńcem? 

– Jest teraz poza domem, ale kiedy wróci, powiem mu, aby udał się do pana do komendy. 

Dwie godziny później do pokoju inspektora Neraka wprowadzono Piotra Zielińskiego. Nerak przedstawił się i zapytał:

– Co może mi pan powiedzieć na temat włamania do domu pana wujka? 

– Niewiele. Spałem w sypialni na piętrze i niczego nie słyszałem. Dopiero rano, kiedy wszedłem do salonu, zobaczyłem wybitą szybę i wyłamany zamek w szufladzie kredensu. 

Słysząc to, Nerak uśmiechnął się i oznajmił:

– A ja jestem pewny, że to pan okradł wujka. Niezbicie świadczy o tym pewien fakt. 

O jakim fakcie mówił inspektor Nerak? 

Rozwiązanie zagadki za dwa tygodnie. Na odpowiedzi Czytelników detektywów czekamy do 14 września. Wśród osób, które udzielą poprawnej odpowiedzi, rozlosujemy nagrodę książkową. 

Odpowiedzi prosimy przesyłać pod adresem: redakcja@angora.com.pl lub na kartkach pocztowych: Tygodnik „Angora”, 90-007 Łódź, pl. Komuny Paryskiej 5a. 

Rozwiązanie zagadki sprzed dwóch tygodni „Wyrodny siostrzeniec”: Zamordował Andrzej Kozłowski. Powiedział inspektorowi Nerakowi, że nigdy nie był w mieszkaniu wujka. Skąd w takim razie wiedział, że zamknięte drzwi, przy których leżało ciało jego wujka, prowadzą do sypialni? 

Wpłynęło 11 prawidłowych odpowiedzi na kartkach pocztowych i 50 e-mailem. Książkę Przemysława Żarskiego „Grzęzawisko” (wydawnictwo Czwarta Strona) wylosował pan Stanisław Hajduk z Milanówka. Gratulujemy! Nagrodę wyślemy pocztą. 

2023-09-08

Wojciech Chądzyński


Wiadomości
Jedni zyskają, inni dołożą. Nowe podatki od rządu, czyli pułapka na Nawrockiego
Jan Rojewski
Absolutnie niepowtarzalny. Żegnamy Jana Frycza
Beata Janiak
Nowa wojna, stare przygotowania. Ekspert wskazuje słabości polskiej armii
Krzysztof Różycki
Społeczeństwo
Estradowe powroty. Beatlesi, Blackmore, Neil Young i Alice Cooper znów zachwycają
Grzegorz Walenda
Mistrzostwa w Birmingham. Lekkoatleci bez złota, sprawozdawcy na medal
Andrzej Maślankiewicz
Nowe euro ma łączyć Europejczyków. Projekty banknotów już budzą emocje
PKU na podst.: ECB.europa.eu, Euronews, FAZ
Świat/Peryskop
Według Mroziewicza. Rozważanie o Ceucie
Krzysztof Mroziewicz
Niebezpieczne dworce. Niemiecka kolej zamierza zwiększyć liczbę pracowników ochrony
(LS) na podst.: welt.de, sueddeutschezeitung.de, morgenpost.de, merkur.de, euro news.com
Jeden syn ma zostać żołnierzem Rosji. Drugi już walczy przeciw Ukrainie
CEZ na podst.: focus.ua, pravda.com.ua, nv.ua
Lifestyle/Zdrowie
Kolacja przed snem to zły pomysł? Naukowcy mają odpowiedź
A.M. na podst. BBC Health
Zablokowany nos, katar, osłabiony węch. To mogą być polipy nosa
Andrzej Marciniak
Ewa Wachowicz: Sernik jogurtowy na zimno
Ewa Wachowicz
Angorka - nie tylko dla dzieci...
Trzęsienie ziemi w Indonezji. Co najmniej 68 osób nie żyje
M.K. opr. na podst. tvp.info
Największy elektryczny samolot pasażerski świata poleciał
G.K. opr. na podst. geekweek.interia.pl
Kobiety w polskiej armii nie są już wyjątkiem. Służy ich niemal 37 tysięcy
G.K. opr. na podst. geekweek.interia.pl