Witkoff o spotkaniu
Rozmowa trwała około trzech godzin. W spotkaniu po stronie rosyjskiej uczestniczyli, oprócz Władimira Putina, doradca Kremla Jurij Uszakow oraz Kiriłł Dmitrijew, specjalny wysłannik prezydenta i szef Rosyjskiego Funduszu Inwestycji Bezpośrednich (RDIF). Jared Kushner, drugi negocjator ze strony USA, brał udział w rozmowach zdalnie z powodu choroby.
Steve Witkoff ocenił, że istnieją warunki umożliwiające zawarcie rozejmu w Ukrainie. Wyraził również nadzieję, że Putin zgodzi się na wznowienie trójstronnych negocjacji z udziałem Rosji, Stanów Zjednoczonych i Ukrainy. Rosyjski prezydent zapowiedział analizę amerykańskich propozycji, jednocześnie podkreślając, że dalszy rozwój sytuacji będzie w dużej mierze zależał od stanowiska władz w Kijowie.
Podczas spotkania poruszono także inne zagadnienia, w tym sprawę porozumienia dotyczącego dostaw oleju napędowego, sytuację w Zatoce Perskiej oraz decyzję Kremla o uwolnieniu obywatela USA Stephena Hubbarda.
Po zakończeniu rozmów z rosyjską delegacją Witkoff ponownie udał się do Norwegii. Tam planował omówić rezultaty spotkania z prezydentem Ukrainy Wołodymyrem Zełenskim, przedstawicielami władz Norwegii i Finlandii oraz reprezentantami NATO.
„Porozumienie pokojowe” i „historyczna Rosja”
Władimir Putin poinformował, że podczas rozmowy ze Steve’em Witkoffem, przedstawicielem administracji USA, wyraził zgodę na wznowienie trójstronnych rozmów dotyczących zakończenia wojny w Ukrainie. O swoich deklaracjach mówił w wywiadzie udzielonym Pawłowi Zarubinowi, dziennikarzowi rosyjskich mediów propagandowych. Rosyjski przywódca zaznaczył, że negocjacje miałyby koncentrować się na zagwarantowaniu bezpieczeństwa Ukrainie i Rosji po zawarciu ostatecznego porozumienia pokojowego. Podkreślił, że nie chodzi jedynie o krótkotrwałe zawieszenie broni, lecz o trwałe rozwiązanie konfliktu.
Putin uznał również, że dyskusje ukraińskich władz na temat możliwej utraty części terytorium są bezzasadne, ponieważ — jak twierdzi — obszary te należą do „historycznej Rosji”. Nawiązał także do głosowań przeprowadzonych na okupowanych terenach, które miały uzasadniać ich przyłączenie do Rosji. Według rosyjskiego prezydenta mieszkańcy sami opowiedzieli się za takim rozwiązaniem.
Putin stwierdził ponadto, że niezależnie od trwających sporów pokonanie Rosji na polu bitwy nie jest możliwe, a doprowadzenie do jej strategicznej porażki pozostaje, w jego ocenie, nierealne.
Nie chcemy wojny z Ukrainą. Ale jeśli obecne ukraińskie władze chcą walczyć, niech walczą. (…) Uważam jednak, że możemy się porozumieć, zgadzamy się na to. Jeśli ktoś chce inaczej, dobrze, będzie inaczej. W każdym przypadku zrealizujemy swoje zamierzenia i wszystkie cele specjalnej operacji wojskowej zostaną osiągnięte – stwierdził Putin. Zadeklarował także gotowość do podjęcia negocjacji w celu znalezienia wyjścia z obecnego kryzysu. Uzasadniał swoje stanowisko przekonaniem, że Rosjanie i Ukraińcy tworzą „jeden naród”.
Propozycja trójstronnego spotkania
Według poniedziałkowych doniesień „The Wall Street Journal” Władimir Putin miał zaproponować prezydentowi USA Donaldowi Trumpowi zorganizowanie trójstronnego spotkania poświęconego zakończeniu wojny w Ukrainie.
Rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow potwierdził później, że prowadzono rozmowy dotyczące takiego spotkania. Jedną z rozważanych możliwości jest organizacja rozmów przy okazji szczytu przywódców Wspólnoty Gospodarczej Azji i Pacyfiku (APEC), który ma odbyć się 18–19 listopada w chińskim Shenzhen.
Źródło cytowane przez amerykański dziennik przekazało, że Donald Trump nie podjął jeszcze decyzji w sprawie propozycji, ale nie wyklucza jej przyjęcia. Prezydent USA ma uważać, że rozmowy z udziałem Putina i chińskiego przywódcy Xi Jinpinga mogłyby przyczynić się do zakończenia wojny w Ukrainie. Jak informuje „The Wall Street Journal”, rosyjscy dyplomaci mieli już przedstawić tę inicjatywę stronie chińskiej, która nie wyraziła sprzeciwu, zastrzegając, że realizacja pomysłu zależy od zgody Trumpa.