Badanie zrealizowano w dniach 9–12 października na grupie 1202 zarejestrowanych wyborców.
Największe pogorszenie ocen prezydenta odnotowano wśród osób przed 45. rokiem życia, Amerykanów o rocznych dochodach gospodarstwa domowego poniżej 50 tys. dolarów, wyborców niebiałych oraz osób bez wyższego wykształcenia. To właśnie w tych grupach spadek poparcia w największym stopniu wpłynął na ogólny wynik Trumpa.
Demokraci są zgodni
Oceny prezydentury wyraźnie zależą od przynależności partyjnej respondentów. Wśród zwolenników Partii Republikańskiej działania Trumpa popiera 76 proc. badanych, a 23 proc. ocenia je negatywnie. W przypadku wyborców Partii Demokratycznej dezaprobata sięga 98 proc., przy zaledwie 2 proc. głosów poparcia. Krytyczne nastawienie dominuje również wśród osób niezwiązanych z żadną z głównych partii – 78 proc. z nich negatywnie ocenia prezydenta, natomiast 22 proc. wyraża aprobatę.
Inflacja i gospodarka
Szczególnie niekorzystne wyniki dotyczą walki z inflacją. Działania administracji Trumpa w tym obszarze pozytywnie ocenia tylko 22 proc. respondentów. Dwanaście miesięcy wcześniej odsetek ten wynosił 36 proc., co oznacza spadek o 14 punktów procentowych w ciągu roku.
Negatywne oceny obejmują również inne obszary polityki prezydenta. Działania gospodarcze krytykuje 70 proc. ankietowanych, a politykę celną 69 proc. Niezadowolenie z kierunku polityki zagranicznej wyraża 64 proc. badanych, natomiast 56 proc. negatywnie odnosi się do działań administracji w sprawie imigracji.
Na tle pozostałych zagadnień relatywnie najlepiej wypada kwestia ochrony granic. Opinie respondentów w tej sprawie są jednak podzielone: połowa ankietowanych aprobuje działania prezydenta, a druga połowa je krytykuje.
Niespełniona obietnica
Jak zwrócił uwagę portal „The Hill”, jednym z kluczowych elementów kampanii Trumpa przed wyborami w 2024 roku była obietnica obniżenia kosztów utrzymania. Sytuację skomplikowała jednak wojna z Iranem, która przyczyniła się do wzrostu cen ropy naftowej i energii. Według danych organizacji AAA w środę średnia cena galona benzyny regularnej w USA wynosiła około 4,33 dolara, czyli o 1,25 dolara więcej niż w analogicznym okresie poprzedniego roku.
Rosnące wydatki na paliwo dodatkowo obciążają domowe budżety Amerykanów i utrudniają administracji przekonywanie wyborców, że realizuje obietnice dotyczące obniżenia kosztów życia.